Udział w programie MBSR oceniam jako owocny. Mimo że mam za sobą kilka lat praktyki medytacyjnej, na kursie nauczyłem się paru rzeczy, które otworzyły przede mną nowe perspektywy. Na przykład body scan i uważna joga pozwoliły mi na lepsze „osadzenie się” w ciele i czuję, że będą stanowiły wsparcie dla mojej praktyki medytacyjnej. Są też świetnymi narzędziami do łagodzenia napięcia i stresu. Poza tym cenne okazało się dla mnie uczenie się w trakcie kursu rozpoznawania i analizowania swoich emocji i potrzeb. To z kolei pozwoliło mi na odkrycie kilku nawykowych wzorców, powodujących pogarszanie się mojego samopoczucia w niektórych sytuacjach. Odkrywcze dla mnie były też wskazówki dotyczące tego, w jaki sposób wykorzystywać uważność w codziennych sytuacjach, np. w komunikacji z innymi.

Trudność sprawiała mi niekiedy forma niektórych ćwiczeń, a zwłaszcza instrukcje przy 40-minutowej medytacji, a to ze względu na fakt, że byłem przyzwyczajony do innego rodzaju praktyki. Nowością również było dla mnie wypełnianie różnych formularzy i tabelek związanych z przeżyciami, emocjami i komunikacją. Na początku miałem z tym trudności i uważałem to za nieco sztuczne i naciągane, ale później było już lepiej, kiedy zorientowałem się, że wynikają z tego realne korzyści, związane z lepszym poznawaniem siebie.

Po kursie zwiększyła się intensywność, z jaką odczuwam swoje ciało. Nauczyłem się też zwracać większą uwagę na jedzenie, a konkretnie na to, jak na moje samopoczucie wpływa to, co jem i piję. Staram się też nazywać emocje, które odczuwam, i szukać ich przyczyn. Zauważyłem również, jak bardzo potrzebny jest mojemu ciału regularny relaks i staram się, bardziej świadomie niż dotąd, mu go zapewniać.

Po kursie chciałbym włączyć body scan i uważną jogę do mojej dotychczasowej praktyki uważności, jako jej rozszerzenie i uzupełnienie. Mam zamiar, oprócz (prawie) codziennych zazenów, dwa, trzy razy w tygodniu praktykować na przemian body scan i jogę. Chcę również kontynuować zapisywanie i analizowanie przyjemnych/nieprzyjemnych odczuć, emocji i trudnych sytuacji. To ostatnie bardzo mnie zainspirowało, bo dostrzegłem w tym świetne narzędzie do lepszego poznania siebie.

Czerwiec 2017