Moim celem, dla którego wziąłem udział w Programie MBSR, było zacząć intensywnie praktykować uważność. Wiele wcześniej czytałem o wartości, jaką niesie ze sobą bycie w „tu i teraz”, a wejście w program pozwoliło mi czynnie się tym zająć – narzuciło dyscyplinę oraz zapewniło przewodnictwo doświadczonej osoby i wskazówki na zakrętach praktyki. Rozpoczynałem ten program z założeniem, że wyrobi we mnie nawyk uważności na co dzień. Dziś jednak wiem, że osiągnięcie takiego stanu wymaga ciągłej praktyki, ale dzięki programowi mam teraz do tego narzędzia i chęć kontynuować tego, już poza programem. Mimo, że tej uważności nie ma może na każdą okazję, to jednak są chwile, w których pozwala o sobie przypomnieć. I pomóc. Bardziej świadomie i ze zgodą przeżywać kolejne minuty. I jest to bardzo wartościowe doświadczenie.

Poza tym mam przeczucie, że otworzy to kolejne drzwi do czegoś Nowego. Do czego? Nie wiem.

Praktykowanie uważności wpłynęło na różne sfery mojego życia. Te zmiany są bardzo subtelne. W moim przypadku jest to dopiero początek. Dopiero proces się zaczyna.

Chciałbym praktykę kontynuować, by uważność była bardziej jak odruch bezwarunkowy, który pojawia się szczególnie w bardziej ekstremalnych chwilach, i tych trudnych i tych ekscytujących, bo w obu tych przypadkach myśli szczególnie lubią nami zawładnąć.

Jeśli chodzi o przygotowanie merytoryczne oraz prowadzenie zajęć przez Ewę, to widać długą praktykę zarówno w samym temacie, jak i w prowadzeniu zajęć. To wymaga doświadczenia w samych medytacjach oraz w pracy z ciałem, więc doświadczenie jest bardzo ważne. Czułem, że jestem w dobrych rękach.

Maj 2017