Temat warsztatu: Stres i żywotność

 

Termin: 3-4 marca 2018 (sobota i niedziela)

sobota, g. 11.00-18.00 (z 1h przerwą)

niedziela, g. 10.00-17.00 (z 1h przerwą)

Miejsce: Gdańsk Żabianka, ul. Sztormowa 9 (LO Collegium Gedanense)

Osoby prowadzące warsztat: Anna Janik i Patrycja Winnicka – trenerki w trakcie szkolenia (III rok) z zakresu Analizy bioenergetycznej akredytowanego przez Florida Society Bioenergetics Analysis.

Opłata: 350 zł przy wpłacie do 20 lutego

Po tym terminie: 400 zł

Prosimy o przelew na konto: Klinika Stresu: 38 2130 0004 2001 0544 9780 0001 z dopiskiem: Lowen

Zgłoszenia u organizatora: ewa @ klinikastresu.com.pl

 


Złość, smutek, depresja w Bioenergetyce Alexandra Lowena

„Złość jest bardzo istotną emocją w życiu każdego stworzenia, ponieważ służy przetrwaniu – ochronie fizycznej i psychologicznej integralności organizmu. Bez złości jesteśmy bezradni wobec ataków, na które wystawia nas życie.”

Alexander Lowen

W zależności od naszych doświadczeń zdarza się, że złość zamieniamy ze smutkiem choć są to emocje o przeciwnych biegunach energetycznych. Dla jednych niedopuszczalna będzie złość – jako porywająca, raniąca czy wybuchowa, dla innych trudnością będzie dopuszczenie smutku kojarzonego ze słabością, niemocą czy beznadzieją. Kumulacja niewyrażonych emocji, szczególnie złości, bywa zalążkiem depresji. W bioenergetyce mówimy, że zatrzymanie emocji to zatrzymanie życiowej energii, która by utrzymać nasze codzienne funkcje życiowe musi być wydatkowana bardziej i bardziej… Jeśli taki stan zamrożenia przedłuży się, osłabi to naszą witalność, obniży mobilność aż w końcu zaburzy funkcjonowanie ciała. Na poziomie psychicznym konsekwencją będzie zapadanie się i oddalanie od siebie i świata. Dlatego by udrożnić przepływ energii i zapobiec depresji dobrze jest wspierać aktywny kontakt z emocjami: poczuć, nazwać, wyrazić, przeżyć!

Może myślisz, że Twoja złość lub smutek są nie na miejscu, nie potrafisz ich wyrażać, przeżywać? Może w ogóle nie czujesz złości, natomiast zbyt często smutek, który zamiast ze łzami uwolnić od tego co straciliśmy, staje się stanem przewlekłym, depresyjnym…

W czasie warsztatu będziemy oswajać swój smutek i złość, lęk czy gniew. Zaprosimy naszą ekspresję i obudzimy żywotność by zaczerpnąć z nich siłę do ochrony i pełnego wyrażania siebie.


Radość ciała – od stresu do przyjemności!

Jedynym sposobem aby, stać się wolnym jest odczuć swoje napięcia i odnaleźć ich związek ze stłumionymi uczuciami strachu, gniewu i smutku. Brak żywotności jest zawsze rezultatem tłumienia uczuć.

Alexander Lowen “Duchowość ciała”

Stres może być pozytywnym doznaniem, motywować, dawać ekscytacje i zadowolenie pod warunkiem, że ciało ma dość energii by sprostać wymaganiom ego. Jednak stres, który jest przewlekły, zaprzeczony, nadmierny wobec naszych zasobów energetycznych, staje się toksyczny. Dzieje się tak, gdy próbując sprostać oczekiwaniom, coś osiągnąć, nadążyć, wywiązać się czy zasłużyć, tracimy kontakt ze sobą, ze swoimi prawdziwymi potrzebami i z przyjemnością życia. Na poziomie ciała objawia się to poprzez napięcia mięśniowe, objawy somatyczne, obniżenie nastroju i energii. Wraz z tłumieniem uczuć, ograniczany jest też oddech, który jest życiodajny. Przez to uszczuplamy nasze zasoby energetyczne i ryzykujemy, że każdy kolejny stres staje się przyczynkiem do choroby.

Tymczasem kluczem do zdrowia i pełnej witalności jest życie w pełni życiem ciała. To oznacza, że czucie jest tak samo ważne jak działanie, wolność wyboru jest tak samo ważna jak składane obietnice, a teraźniejszość jest ważniejsza od przyszłości.  Życie życiem ciała to kontakt z uczuciami i umiejętność ich wyrażania. By tego doświadczyć należy wsłuchać się w swój organizm i zacząć praktykę uwalniania napięć mięśniowych, w których często kryją się zastygłe emocje. Umożliwi to naturalny przepływ energetyczny przez ciało, sięganie po przyjemność, otwieranie serca na miłość i życie w pełni swoich sił witalnych.


Głos Serca

Strach przed poddaniem się miłości wynika z konfliktu pomiędzy ego a sercem. Kochamy sercem, lecz analizujemy, poddajemy w wątpliwość i kontrolujemy z poziomu ego. Serce mówi „poddaj się temu”, lecz ego szepce „uważaj nie poddawaj się temu, zostaniesz porzucony lub skrzywdzony”. Serce jako organ miłości jest również organem spełnienia. Tęsknimy za kontaktem, który przyspiesza bicie serca i ożywia dusze, sprawiając, że stopy chcą tańczyć…

Alexander Lowen „Radość”

Przychodzimy na świat z sercem otwartym do kochania i jednocześnie bezbronnym. Nieprzygotowani do przyjmowania ciosów, zawodów, zdrad zdarza się, że zamykamy nasze serca obudowując je sztywnym pancerzem. Wtedy w zamian za bezpieczeństwo, tracimy żar i radość, jakie płyną z serca. Ale może się zdarzyć, że mając „serce jak na dłoni” nie umiemy go chronić, i lekkomyślnie narażamy je na kolejne zranienia. Tak być nie musi!

Kluczem do zdrowia i pełnej witalności jest życie w pełni życiem ciała. To oznacza, że czucie jest tak samo ważne jak działanie, wolność wyboru jest tak samo ważna jak składane obietnice, a teraźniejszość jest ważniejsza od przyszłości. Życie życiem ciała to kontakt z uczuciami i umiejętność ich wyrażania. By tego doświadczyć należy wsłuchać się w swoje serce, całe ciało, i zacząć praktykę uwalniania napięć mięśniowych, w których często kryją się zastygłe emocje. Umożliwi to naturalny przepływ energetyczny, sięganie po przyjemność, otwieranie serca na miłość i życie w pełni swoich sił witalnych.

Zapraszamy do wspólnego wsłuchiwania się w głos serca, delikatnego poruszania go i szukania sposobów na skuteczną, lecz nie zamykającą w klatce piersiowej ochronę. By czuć ile chcę dać.


O metodzie

Metoda opracowana przez Alexandra Lowena (bioenergetyka) opiera się na pracy z ciałem, pobudzaniu go do ożywienia, poruszaniu emocji zastygłych w napięciach mięśniowych. Dąży do przywrócenia jedności ciała i umysłu, udrożnieniu swobodnego przepływu energii oraz ekspresję uczuć, których domem jest ciało. Często ciało pamięta najwięcej… Dzięki ćwiczeniom fizycznym możemy dotrzeć do tych wspomnień, co pozwala na wyrażenie uczuć, które tam zostały zamrożone, i… uwolnienia, poczucia kompletności siebie, swojej rzeczywistej siły.

Formuła pracy

Poprzez ćwiczenia fizyczne podążamy za ciałem by je ożywić i dopuścić do ekspresji uczuć. Ruszamy się, tupiemy, rozluźniamy, pogłębiamy oddech, zapraszamy dźwięk, płacz, śmiech, słowa. Uważnie słuchamy historii ciała i podążamy za jego potrzebami w jego indywidualnym tempie. Osoby po zdarzeniach traumatycznych czy wrażliwości na krzyk prosimy o szczególną ostrożność. To nie są zajęcia dla każdego i nie w każdym momencie życiowym. Jesteśmy do dyspozycji jeśli macie Państwo pytania – prosimy dzwonić 608 579 380 lub 607 670 078 lub pisać pod adres: patrycja@praktykalowenowska.pl

Liczba miejsc jest ograniczona.

Na zajęcia prosimy przynieść wygodny, luźny strój, matę i wodę do picia.

Przeciwwskazania do zajęć: terapia psychotropowa, stany psychotyczne, ciąża, połóg, aktualnie trwające stany ostre i podostre (pourazowe, infekcyjne).

Względne przeciwwskazania: karmienie piersią, choroby przewlekle postępujące, wyniszczenie organizmu, padaczka, jaskra.


Prowadzące:

Patrycja Winnicka

Moje pierwsze doświadczenie bioenergetyczne sięga roku 2010. Jest to zachwyt od pierwszego westchnienia, poczucia, puszczenia, ekspresji. To było to… Podążanie ze swoim instynktem. Bycie w prawdzie i dbałość o ciało to jedna z najważniejszych wartości w moim życiu. To uczucie zaufania towarzyszy mi do dziś kiedy jestem w swoim doświadczeniu czy towarzyszę pacjentom w ich drodze o siebie. W 2017 roku ukończyłam 4-letnie szkolenie z zakresu Analizy Bioenergetycznej akredytowane przez Florida Society Bioenergetics Analysis.

W pracy terapeutycznej skupiam się na podążaniu za sygnałami z ciała, za energią, która jest również w słowach. Z uważnością na indywidualne tempo i gotowość. W pracy indywidualnej wspólnie obserwujemy reakcje ciała na warianty ćwiczeń i szukamy dobrej dla tego momentu odpowiedzi. Kiedy dochodzi do głosu prowadzimy niewerbalny dialog szukając zamrożonych uczuć, słów by w perspektywie je wyrazić, udrożnić przepływ uczuć i energii, często w całym systemie. W pracy grupowej korzystam z różnorodności energii i kontekstów, jaką niesie ze sobą ciało grupy. Wspólnie ćwiczymy podążając za tym, co w danym momencie jest żywe czy zatrzymane by w towarzyszeniu grupy je poczuć i puścić…

Anna Janik

Dobrze pamiętam pierwszą przeczytaną książkę Alexandra Lowena, swoje poruszenie i głębokie przeświadczenie o słuszności jego spojrzenia na człowieka. Później potwierdziło to doświadczenie własne w Analizie Bioenergetycznej. Zwrócenie uwagi na rzeczywistość ciała, wsłuchanie się w jego komunikaty, integrowanie ciała z bogactwem uczuć i myśli, okazało się fascynującą przygodą. Wierzę, że życie to ciągła pulsacja wprawiającą wszystko w ruch. Poddanie się ruchowi ciała otwiera nas na zmianę. Zmiana przeżyta w prawdzie z towarzyszącymi jej emocjami, połączona ze zrozumieniem jej procesu, musi być dobra. W swojej pracy jako terapeuta chcę towarzyszyć w drodze zmiany. Pragnę pomagać kobietom i mężczyznom w rozbudzaniu swojej witalności i energii życiowej, ułatwiać akceptację i zrozumienie dla swoich stanów i przeżyć, wspierać poszukiwania przyjemności w byciu sobą.

Z wykształcenia jestem psychologiem oraz trenerem grupowym. W 2017 roku ukończyłam czteroletnie szkolenie z zakresu pracy z ciałem akredytowane przez Florida Society Bioenergetics Analysis.

 


Alexander Lowen

„Podstawową rzeczywistością każdego człowieka jest jego ciało. Nasze istnienie nie jest wyimaginowanym obrazem znajdującym się w mózgu, ale żyjącym, pulsującym organizmem. Dlatego aby poznać siebie, należy wczuć się we własne ciało. Wyparcie uczuć w którejkolwiek jego części jest wyparciem części siebie. Samoświadomość – pierwszy krok w procesie terapeutycznym – jest odkrywaniem siebie poprzez odczuwanie całego ciała, od czubka głowy po czubki palców. Wiele osób traci świadomość i poczucie ciała pod wpływem stresu. Oddzielają się niejako od samych siebie, aby uciec przed rzeczywistością. Prawie wszyscy ludzie w naszej kulturze wypierają odczuwanie różnych części swojego ciała.

Ci, których ciało jest witalne, elastyczne i wibrujące, doznają rzeczywistości; można o nich powiedzieć, że są ludźmi czującymi. Miarą kontaktu z rzeczywistością jest żywotność ciała i zdolność odczuwania. Osobę zdolną odczuwać opisujemy jako osobę ugruntowaną. Być ugruntowanym to czuć własne stopy na ziemi, nogi naładowane energią, pełne życia i ruchu.”

„Poddanie się ciału oznacza zgodę na to, aby stało się pełne życia i wolności. Oznacza przyzwolenie na niekontrolowane procesy ciała, takie jak oddychanie, oraz na pełną wolność w działaniu, bez poddawania go kontroli. Ciało nie jest maszyną, która można włączyć lub wyłączyć. Ciało ma własną mądrość i wie, co robić. Powinniśmy wyrzec się złudzenia, że umysł jest potęgą. Najlepszym punktem terapii jest oddech. Oddychanie jest prawdopodobnie najważniejszą funkcją ciała, gdyż od niego zależy życie. Wszelkie stany emocjonalne mają bezpośredni wpływ na rytm oddechu. Wnikliwa obserwacja oddechu pozwala nam zrozumieć stan naszych emocji.”

z książki „Radość. Naucz się wyzwalać energię stłumionych uczuć”