» Stas

Przed kursem czytałem książki na temat MBSR i próbowałem praktykować samemu. Czułem się jednak zagubiony w dużej ilości informacji i zaleceń. Nie wiedziałem czy to co robię (praktyka) jest wykonywane dobrze. Po kilku miesiącach takiego „próbowania” odłożyłem metodę na półkę zniechęcony co do konieczności podjęcia stałego wysiłku i braku widocznych efektów. Pomimo tego niepowodzenia mój mózg „szukał” sposobu na lepsze poznanie metody MBSR. I tak za pomocą ogłoszenia na stronie internetowej trafiłem na kurs MBSR Kliniki Stresu prowadzony przez Ewę Kaian Kochanowską.

Rozpoczynając kurs nie miałem dużych oczekiwań. Przede wszystkim liczyłem na uporządkowanie mojej wiedzy na temat MBSR. Czułem również, że potrzebuję sposobu na poradzenie sobie ze stresem. Chciałem też nauczyć się jak zmieniać swoje złe nawyki i automatyzmy. Na kursie otrzymałem jednak znacznie więcej. Przede wszystkim nauczyłem się rozpoznawać swoje stany emocjonalne i wiem jak dalej pracować aby sobie z nimi radzić. Poprzez praktykę mam większą świadomość tego co robię i dokąd zmierzam. To pozwoli mi na lepsze zarządzanie sobą w przyszłości.

Praktykowanie uważności pozwoliło mi już na:

- lepszą koncentrację w pracy jak i podczas wykonywania codziennych obowiązków. Jestem bardziej skoncentrowany na tym co się dzieje teraz. Słucham z większą uwagą innych ludzi i chyba lepiej ich rozumiem. Wykonywanie konkretnych zadań idzie mi teraz szybciej.

- lepsze poznanie moich zachowań i emocji, mam narzędzia do tego aby z nimi dalej pracować w celu wypracowania zmian

- jestem bardziej spokojny i mniej się denerwuje (rodzina to potwierdza)

Chcę dalej stosować tę metodę w życiu prywatnym i zawodowym. Sam widzę po sobie, że praktyki formalne są podstawą tej metody i ich kontynuacja jest konieczna, aby korzyści się utrzymywały. Ponadto krótkie praktyki nieformalne stosowane w trakcie dnia pozwalają mi na utrzymanie równowagi w codziennym życiu.

Ewa jest doświadczoną nauczycielką MBSR o silnej osobowości a jednocześnie jest bardzo serdeczna i sympatyczna. Prowadzenie zajęć przez Ewę oceniam bardzo wysoko. Ewa potrafiła wyjaśnić skomplikowane zagadnienia w sposób zrozumiały i logiczny. Jej pytania trafiały w sedno problemów uczestników szkolenia. Materiał kursu zawierał tylko ważne informacje oraz narzędzia, które uczestnik może wykorzystać później. Czas na zajęciach był w całości wykorzystywany na realizację kursu. Zajęcia były przeprowadzane w miłej atmosferze. Wszystkie poruszane tematy były ciekawe i ważne.

Wrzesień 2017


» Natalia, 29 lat

Jestem zadowolona i cieszę się, że wzięłam udział w kursie. Nauczyłam się zwracać uwagę na to w jaki sposób sytuacje stresowe wpływają na mnie i na moje ciało. Co do trudności – ze względu na wczesny dojazd do pracy nie jestem w stanie wykonywać praktyk rano, a wieczorami podczas ćwiczenia (body scan) przysypiam.

W pracy potrafię zrobić sobie przerwę i zwolnić tempo, tak by zebrać myśli i świadomie (a nie w panice) przystąpić do działania. Zaczęłam sobie zdawać sprawę jak ważna jest przerwa na jedzenie i herbatę (zwykle jadłam przy stanowisku pracy, wciąż wykonując jakieś zlecenie).

Po zakończeniu kursu chcę zapisać się na zajęcia jogi lub ćwiczyć ją regularnie w domu (z odpowiednimi nagraniami) – ze wszystkich technik, ta najbardziej mnie wycisza i uspokaja, pozwala skupić się na sobie oraz na oddechu.

Przygotowanie merytoryczne oraz prowadzenie zajęć oceniam bardzo dobrze – zajęcia były interesujące, idealnie wyważono część teoretyczną i praktyczną.

Dzięki zajęciom na nowo nauczyłam się słuchać drugiego człowieka i czerpać z tego przyjemność. Często po pracy miałam dość kontaktów międzyludzkich i najchętniej odpoczywałam w ciszy/odosobnieniu.

Wrzesień 2017


» Małgorzata

Uczestnicząc w kursie chciałam poznać narzędzia redukcji stresu i wyrobić w sobie nawyk codziennych ćwiczeń. Dla mnie kurs i inne zajęcia z uważności były niezwykle użyteczne. Okazało się, że jest możliwe ogarnięcie „gadającej głowy” – tak nazywam natłok i gonitwę myśli, że można akceptować swoją niedoskonałość oraz uspokoić ciało i umysł gdy stres nimi zarządza. Nie zawsze i wszędzie udaje się to osiągnąć ale przynajmniej wiem, że jest taka możliwość i to działa. Trudność to wygospodarowanie czasu na regularne i o stałej porze ćwiczenia. Dla mnie regularna praktyka – choćby krótkich ćwiczeń oddechowych – stała się niezbędna jak powietrze. Odczuwałam chroniczne zmęczenie i brak energii życiowej. „Skutkiem ubocznym” praktyki jest zdecydowany przypływ energii.

Praktykowanie uważności w moim przypadku przyniosło wiele korzyści. Otoczenie się nie zmieniło ale moje spojrzenie na otaczający świat tak. Mniej irytują mnie sprawy, na które nie mam wpływu. W pracy słucham ludzi i staram się zrozumieć ich punkt widzenia. Mam więcej cierpliwości i wyrozumiałości zarówno do siebie, jak i do innych. W sytuacjach stresowych udaje mi się zatrzymać i reagować po kilku oddechach lub po krótkim ćwiczeniu Stop. Jadąc samochodem nie słucham radia i mam dużą przyjemność z ciszy i skupiania się na drodze. Zamiast nerwów stojąc w korku jestem ze sobą, oddycham, patrzę na otoczenie: drzewa, ptaki, innych ludzi, samochody i jest mi z tym dobrze.

Moje życie jest pełne interakcji z otoczeniem, sytuacji stresowych w pracy i domu. Boję się żyć, popełniać błędy. W czasie kursu nauczyłam się przyglądać sobie i wychodzić ze starych schematów reagowania, które były dla mnie bardzo obciążające i destrukcyjne. „Złe” emocje, które często z różnych przyczyn zarządzały moim życiem już się tak często nie pojawiają. Jestem spokojniejsza i w mniejszym zakresie odczuwam lęk.

Udaje mi się akceptować fakt, że życie jest takie jakie jest. Nie było we mnie wcześniej zgody na to. Ciągle czekałam na coś, co przyjdzie w przyszłości i będzie lepsze od teraźniejszości lub byłam sfrustrowana przeszłością i żałowałam, że jej nie zmieniałam. Nie żyłam „tu i teraz”. Praktyka na kursie otworzyła mnie na teraźniejszość. Nie oznacza to, że demony z przeszłości i przyszłości zniknęły, ale poczułam, że można nimi zarządzać. Praktyka w czasie kursu nie jest cudownym lekiem na to co nas spotyka i nie załatwi za nas żadnych spraw. Czujemy, myślimy i nawet reagujemy jak dawniej. Jednak zakosztowawszy uspokojenia umysłu, nieutożsamiania się z myślami oraz zarzadzania naszymi reakcjami poznałam jak to działa i jaką ulgę przynosi w życiu. Chce się tego więcej i więcej.

Praktyka – taką mam nadzieję – będzie ze mną każdego dnia. Jeśli zapomnę i nie będę praktykować to stare demony powrócą, a bardzo utrudniają codzienne funkcjonowanie. Uważne jedzenie owoców to mój drobny trening uważności każdego dnia. Rano krótka praktyka oddechowa. Bez praktyki bardzo źle się czuję fizycznie i mentalnie. W pracy krótkie przerwy na oddech, obserwację przyrody w parku za oknem. Już teraz staram się uważnie słuchać dzieci i współpracowników. Reagować na stres wykorzystując techniki, formularze, które poznałam na kursie. Niedogodności i trudności staram się obserwować i okazuje się, że mogą mieć inny wymiar a nie być tylko utrapieniem. Mam nadzieję, że uda mi się kontynuować praktykę codziennie. A to może się przełoży na uważność w różnych aspektach mojego życia.

Przygotowanie merytoryczne oraz prowadzenie zajęć były bardzo profesjonalne. Materiały bardzo pomocne. Osoba prowadząca zajęcia uważna, ciepła, z niezwykłą empatią. Mogliśmy dzielić się swoimi przemyśleniami bez uczucia pospiechu, do wyczerpania tematu.

Polecam kurs dla każdego. Dla tych, którzy odczuwają potrzebę zatrzymania się i tym, którym jest dobrze tak jak jest. Skutki uboczne kursu nieocenione. Cudne doświadczenie bycia ze sobą i światem zewnętrznym takim jakim jest – wcale nie łatwym i przyjemnym. Chciałabym tak żyć każdego dnia.

Wrzesień 2017


» Ania

Opinia uczestniczki warsztatu: Jak obniżać napięcie i poprawiać koncentrację u dzieci. Warsztat inspirowany metodą Uważności – Mindfulness.

Warsztaty były bardzo dla mnie inspirujące i odkrywcze. Jako pedagog z wykształcenia (choć nie pracuję obecnie w zawodzie) i mama 6latki, bardzo bym sobie życzyła aby takie zajęcia jak Mindfulness czy joga kreatywna dla dzieci, czy ćwiczenia z kinezjologi (o zbliżonych celach), czy inne podobne zajęcia jak chociażby edukacja społeczna, rozmowy o emocjach itp. zagościły w szkołach, choćby w formie zajęć dodatkowych. Byłabym pierwsza, która zapisałaby na nie swoje dziecko.

Na pewno te warsztaty zainicjowały chęć dalszej pracy nad sobą samą i może, mam nadzieję, że wpłyną również na moje dalsze losy zawodowe.

Dziękuję, za te wspaniałe warsztaty!

A tymczasem podzielę się na gorąco eksperymentem, jaki dzisiaj robiłyśmy z moją córką: obserwowałyśmy uważnie powstawanie tęczy na talerzu z cukierków M&M. Eksperyment trwał ok. 2-3 min. Po delikatnym wlaniu wody, cukierki oddawały barwniki, które stopniowo tworzyły „tęczę”. Na koniec, gdy cukierki oddały prawie cały (niezdrowy) barwnik wodzie, można było je skonsumować :) Załączam fotki.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, Ania

Gdańsk, czerwiec, 2017


» Joanna Baranowska

Udział w programie MBSR to dla mnie bardzo cenne doświadczenie. Mimo że mój udział nie był pełny, to jednak czuję, że wiele wyniosłam i to ubogaciło moje doświadczenie i kontakt z uważnością, sama sobą i z innymi. Mam teraz narzędzia, do których mogę zawsze sięgnąć.

Jestem bardziej świadoma siebie i swojego ciała. Łatwiej mi się koncentrować i wracać do siebie jak nastąpi cos trudnego, gdy doświadczę trudnych emocji, uczuć, myśli, tj. szybciej wracam do równowagi, nie przebywam tam zbyt długo, mam dla siebie więcej współczucia.

Po kursie codziennie praktykuję jedną z medytacji, body skan lub medytację 10-20 minutowe, zależy jaki mam dzień. Myślę wracać do całego kursu co jakiś czas i przechodzić go sama w domu jeszcze raz np. wybrane tygodnie, na podstawie otrzymanych materiałów i nagrań.

Przygotowanie merytoryczne i prowadzenie zajęć oceniam na wysokim poziomie. Oprócz wiedzy i dużego doświadczenia, przede wszystkim bardzo ciepłe i serdeczne podejście do uczestników, z umiejętnością słuchania i odnoszenia się do wypowiedzi uczestników.

Bardzo doceniam moja grupę. Uczyłam się też od innych, ich serdeczności, autentyczności, troski o siebie. Poczyniłam szereg budujących obserwacji. Miło bardzo mi było uczestniczyć w grupie dyskusyjnej na mailach.

Czerwiec 2017


» Krzysztof

Udział w programie MBSR oceniam jako owocny. Mimo że mam za sobą kilka lat praktyki medytacyjnej, na kursie nauczyłem się paru rzeczy, które otworzyły przede mną nowe perspektywy. Na przykład body scan i uważna joga pozwoliły mi na lepsze „osadzenie się” w ciele i czuję, że będą stanowiły wsparcie dla mojej praktyki medytacyjnej. Są też świetnymi narzędziami do łagodzenia napięcia i stresu. Poza tym cenne okazało się dla mnie uczenie się w trakcie kursu rozpoznawania i analizowania swoich emocji i potrzeb. To z kolei pozwoliło mi na odkrycie kilku nawykowych wzorców, powodujących pogarszanie się mojego samopoczucia w niektórych sytuacjach. Odkrywcze dla mnie były też wskazówki dotyczące tego, w jaki sposób wykorzystywać uważność w codziennych sytuacjach, np. w komunikacji z innymi.

Trudność sprawiała mi niekiedy forma niektórych ćwiczeń, a zwłaszcza instrukcje przy 40-minutowej medytacji, a to ze względu na fakt, że byłem przyzwyczajony do innego rodzaju praktyki. Nowością również było dla mnie wypełnianie różnych formularzy i tabelek związanych z przeżyciami, emocjami i komunikacją. Na początku miałem z tym trudności i uważałem to za nieco sztuczne i naciągane, ale później było już lepiej, kiedy zorientowałem się, że wynikają z tego realne korzyści, związane z lepszym poznawaniem siebie.

Po kursie zwiększyła się intensywność, z jaką odczuwam swoje ciało. Nauczyłem się też zwracać większą uwagę na jedzenie, a konkretnie na to, jak na moje samopoczucie wpływa to, co jem i piję. Staram się też nazywać emocje, które odczuwam, i szukać ich przyczyn. Zauważyłem również, jak bardzo potrzebny jest mojemu ciału regularny relaks i staram się, bardziej świadomie niż dotąd, mu go zapewniać.

Po kursie chciałbym włączyć body scan i uważną jogę do mojej dotychczasowej praktyki uważności, jako jej rozszerzenie i uzupełnienie. Mam zamiar, oprócz (prawie) codziennych zazenów, dwa, trzy razy w tygodniu praktykować na przemian body scan i jogę. Chcę również kontynuować zapisywanie i analizowanie przyjemnych/nieprzyjemnych odczuć, emocji i trudnych sytuacji. To ostatnie bardzo mnie zainspirowało, bo dostrzegłem w tym świetne narzędzie do lepszego poznania siebie.

Czerwiec 2017


» Monika

Na 8 tygodniowy kurs mindfulness przyszłam z motywacją szukania inspiracji dla mojej pracy zawodowej. Zajmuję się rozwojem menadżerów, buduję efektywne zespoły, prowadzę treningi mentalne dla amatorów sportów. Miałam głęboką nadzieję, że znajdę w trakcie kursu wiedzę i narzędzia, mówiące o tym, jak jeszcze lepiej pomagać innym.

To co otrzymałam zdecydowanie przerosło moje oczekiwania – bowiem pierwszej osobie jakiej pomogłam dzięki praktyce mindfulness byłam ja sama!

Przyznaję, że początki praktyki były dla mnie trudne, a moje ciało próbowało sabotować systematyczne ćwiczenia. Jednak zachęty naszej nauczycielki Ewy, jej życzliwe zainteresowanie postępem i przebiegiem praktyki, a także bardzo trafne i inspirujące do refleksji pytania, powodowały, że zamiast sztywno trzymać się mojej pierwotnej motywacji, słuchałam tego co działo się ze mną tu i teraz. Moje myśli zaczęły w trakcie praktyk krążyć wokół tego, co dla mnie było do tej pory najtrudniejsze w życiu, za razem najważniejsze i najbardziej wypierane. Chodziło o moje trudne relacje z mamą. Przyznaję, że był to bardzo dla mnie ciężki temat. Wsparcie grupy okazało się być niesamowicie pomocne. A praktyka, choć trudna, lecz systematyczna, zaczęła w końcu zmieniać moje podejście do tych relacji. Uzyskałam więcej kontroli nad negatywnymi emocjami, które zawsze pojawiały się w kontakcie z mamą. Kontakcie, który do tej pory zazwyczaj kończył się kłótniami, poczuciem beznadziejności i bardzo niską samooceną. Im dłużej praktykowałam, tym mocniejsza stawała się moja psychika. Mocniejsza a jednocześnie jakby bardziej życzliwa i wdzięczna. W sytuacjach bodziec – reakcja zaczęła się pojawiać pewna przestrzeń pomiędzy tym bodźcem a możliwą reakcją. Ta przestrzeń sprawiła, że zaczęłam mieć możliwość podjęcia refleksji i wybrania lepszej decyzji, mogłam okiełznać emocje i co najważniejsze moje spotkania z mamą zaczęły się dla mnie kończyć lepszym bilansem psychicznym. Po kilku miesiącach zaczęłyśmy inaczej ze sobą rozmawiać: lepiej, wolniej, z większą uwagą. A to wszystko tylko dlatego, że zmieniło się coś we mnie, co wpłynęło również pośrednio na moją mamę.

Dlaczego o tym piszę? Bo mindfulness przekonał mnie do siebie w bardzo praktyczny i namacalny sposób. Zmienił mnie… na lepsze ☺ Mam w sobie więcej spokoju, uważności na to, co dzieje się dziś, jestem jeszcze bardziej szczęśliwa a to szczęście jest uwewnętrznione i niezależne od tego co poza mną. I zależy mi by ci którzy rozważają uczestnictwo wiedzieli, z jakimi potencjalnymi korzyściami się to wiąże.

Polecam ten kurs każdemu, kto szuka chwili spokoju, kto chce opanować stres i zacząć umieć korzystać ze swoich emocji. Ale nade wszystko polecam to tym, którzy chcą lepiej poznać siebie by realizować bez napięcia i przymusu ukryty w nich potencjał do bycia szczęśliwym.

Czerwiec 2017 (w kilka miesięcy po zakończeniu programu)


» Asia

Cieszę się, że zdecydowałam się na wzięcie udziału w 8-tyg. Programie Redukcji Stresu MBSR. Było to dla mnie ciekawe doświadczenie, a przede wszystkim możliwość pobycia z samą sobą. Wcześniej myślałam, że to prostsze. Program w pewien sposób zakiełkował we mnie myśl, że wszystkie emocje, które we mnie są, są okej. Ciężko nie podążać za negatywnymi myślami i opiniami, ale wraz z praktyką człowiek zdobywa więcej akceptacji i zrozumienia dla samego siebie. Trudnością w systematycznym praktykowaniu są stare nawyki i przyzwyczajenia, które odwracają myśl o praktyce. Myślę, że w moim przypadku czasem też niechęć bycia z jakimiś trudnymi myślami.

Praktykowanie uważności polepszyło moją cierpliwość i umiejętność skupiania uwagi. Nie robię już kilku rzeczy naraz, a jedną. Pozwoliło mi to także zdać sobie sprawę z pewnych przekonań, myśli, które wciąż będę uczyła się akceptować i z nimi być.

Chciałabym praktykować również po kursie, ponieważ jest to czas „resetu” i bycia ze sobą. Nie sądzę, żeby udało mi się praktykować codziennie, ale choć kilka razy w tygodniu. Myślę również o tym, żeby robić sobie Dni Uważności z samą sobą, np. raz w miesiącu, w wolny dzień…

Przygotowanie merytoryczne Ewy oraz prowadzenie przez Nią zajęć jest na bardzo wysokim poziomie. Mnie przede wszystkim ujęła cierpliwość i ciepło, które od niej bije. Można powiedzieć, że Ewa troszczyła się o każdego uczestnika kursu, wspierała i motywowała.

Czerwiec 2017


» Anna Krzynówek

Jestem bardzo zadowolona z udziału w Programie MBSR. Oceniam czas spędzony na kursie jako produktywny, interesujący i inspirujący do dalszego samokształcenia i rozwoju.

Praktykowanie uważności wpłynęło pozytywnie na różne sfery mojego życia, szczególnie na poczucie komfortu w sytuacjach stresowych.

Po kursie będę pogłębiać swoją wiedzę i korzystać z poznanych w czasie kursu ćwiczeń.

Zajęcia były przeprowadzane profesjonalnie, w sposób bardzo interesujący i inspirujący.

Czerwiec 2017


» Dorota

Udział w Programie MBSR oceniam pozytywnie. Część informacji była mi znana, inna zupełnie nowa, przez co sporo się nauczyłam. Częstotliwość spotkań (co tydzień) była dla mnie idealna i pozwoliła wpaść w rytm ćwiczeń. Część oczekiwań minęła się z rzeczywistością: spodziewałam się bardziej relaksu, natomiast mindfulness to ciężka praca (co bardzo mi się spodobało, ponieważ czuję, że działam). Zakładałam również codzienne praktykowanie, co okazało się trudne, dzięki czemu dowiedziałam się wiele na temat swoich uprzedzeń.

Niesamowity Dzień Uważności pełen praktyki i ciszy dopełnił spotkania.

Na pewno będzie mi brakować cotygodniowych szczerych dyskusji w ciepłej, bezpiecznej atmosferze.

Oczywiście praktykowanie uważności wpłynęło na różne sfery mojego życia. Największe zmiany zauważyłam w komunikowaniu się z innymi, poznałam swój typ komunikacji, zaczęłam bardziej zwracać uwagę na potrzeby drugiej osoby podczas rozmowy, czego często mi brakowało. Nauczyłam się rozpracowywać swoje emocje, akceptować je, dzięki czemu moje ciało i psychika nie cierpią – niesamowite jest, że w ciągu kilkunastu minut mój organizm umie poradzić sobie z nadmiarem bodźców i funkcjonować dalej spokojnie. Podczas trudnych sytuacji wreszcie wiem co mam robić, jak wyrażać swoje potrzeby nie raniąc innych. Czas, podczas którego nie praktykowałam również sporo mi pokazał, a mianowicie dlaczego stosuję wobec siebie autosabotaż. Pomogły mi do tego dojść ćwiczenia pisemne i zajrzenie w głąb siebie. Do każdego zdarzenia podchodzę teraz jak do wyzwania i ćwiczenia tego co już wiem – w końcu praktyka czyni mistrza, a ja czuję, że mam uniwersalną receptę. ☺

Nie wyobrażam sobie już życia bez uważności w każdej sferze swojego życia. Mam plan regularnie praktykować poznane już ćwiczenia oraz szukać nowych. Uważne wykonywanie czynności dnia codziennego zamieniają je w coś niezwykłego i ciekawego, a uważność podczas poznawania swoich emocji sprawia, że mam wrażenie, iż rosnę. Jestem nastawiona na to, iż czeka mnie dużo cierpliwej pracy, ale najbardziej motywują zmiany, które nagle pojawiają się jakby „znikąd”.

W przyszłości chętnie zainteresuję się także kursem nauczycielskim, aby przekazywać wiedzę za pomocą swojej pracy.

Przygotowanie merytoryczne oraz prowadzenie zajęć oceniam pozytywnie. Zarówno materiały szkoleniowe jak i same spotkania, podczas których zawsze był czas na to, co aktualnie absorbowało grupę. Jestem wdzięczna za małą grupę, atmosferę bezpieczeństwa i przyjaźni. Brak pośpiechu (a mimo to punktualność) i spokój wszystko uzupełniały. Każde z pytań uczestników było traktowane poważnie i merytorycznie.

Czerwiec 2017


» Kasia, lat 35, mama dwóch córek

Czytałam sporo o mindfulness przed kursem. Myślałam, że tyle wiem, że niewiele mnie zaskoczy. Oczekiwałam, że wyrobię w sobie nawyk praktykowania w ciągu 8 tygodni kursu. Rzeczywiście nawyk jest. Myślę o praktyce codziennie, a kiedy jej nie wykonam danego dnia, czuję jakby mi czegoś brakowało. Jednak dostałam coś więcej niż tylko nawyk praktykowania. Podczas kursu każdy dzień stał się uważną obserwacją siebie, moich automatycznych reakcji na niektóre konfliktowe sytuacje, moich chaotycznych myśli.

Na początku każdy pretekst jest dobry by nie praktykować. Mój umysł podpowiadał ile jeszcze jest ważniejszych spraw do zrobienia. Poza tym podczas praktykowania pojawiają się różne niewygodne myśli, trudne emocje. Tu bardzo pomagała Ewa, wiele wyjaśniała i była nieocenionym wsparciem.

Kurs pomógł mi spokojnie przejść przez bardzo trudny czas, kiedy mój mąż miał poważny wypadek. Praktykowanie pomogło mi w byciu rzeczywistym wsparciem dla mojego męża. Ten czas minął o dziwo bardzo łagodnie, bez histerii i paniki. Jestem pewna, że to w dużej mierze zasługa praktykowania i cotygodniowych rozmów z Ewą i resztą uczestników.

Praktykowanie uwrażliwiło mnie też na moje własne potrzeby. Stawiam granice wyraźniej. Staram się podczas konfliktów używać komunikatów „ja” zamiast ‘ty zawsze’ lub „ ty nigdy”

Zauważam też, że w sytuacjach, które kiedyś były nerwowe np. poranki, dziś pomimo, że mamy rano tyle sam czasu, znikło poganianie dzieci, stres, krzyki. Dziś jest dużo więcej miejsca na przytulenie, śmiech i wdzięczność, zgodę na to, że dzieci między sobą czasem się spierają, drażnią się nawzajem. Postawa zgody zamiast oporu wnosi wiele dobrego i z pewnością pojawiła się w moim życiu w dużej mierze dzięki praktyce.

Dzięki praktykowaniu mam też mniej negatywnych myśli. Mój wewnętrzny krytyk stracił na sile. Praktykowanie uczy postawy współczucia dla siebie samego, łagodności wobec siebie. Tylko wówczas jesteśmy w stanie autentycznie być tacy dla innych ludzi.

Kończę kurs i wiem, że będę praktykować. Nie składam wielkich obietnic, po prostu chcę praktykować i otwierać się na wszystko co się w wyniku tego wydarzy.

Ewa wprowadza atmosferę bezpieczeństwa i zaufania. Ma umiejętność czytania między wierszami, wyczuwania tego, z czym zmagamy się podczas praktyki. Jej opowieści, jej wiedza i doświadczenie, jej uważność na innych są bezcenną zaletą tego kursu. Już samo przebywanie w jej obecności wnosi atmosferę spokoju i skupienia.

Dziękuję ☺

Maj 2017


» SQIT

Moim celem, dla którego wziąłem udział w Programie MBSR, było zacząć intensywnie praktykować uważność. Wiele wcześniej czytałem o wartości, jaką niesie ze sobą bycie w „tu i teraz”, a wejście w program pozwoliło mi czynnie się tym zająć – narzuciło dyscyplinę oraz zapewniło przewodnictwo doświadczonej osoby i wskazówki na zakrętach praktyki. Rozpoczynałem ten program z założeniem, że wyrobi we mnie nawyk uważności na co dzień. Dziś jednak wiem, że osiągnięcie takiego stanu wymaga ciągłej praktyki, ale dzięki programowi mam teraz do tego narzędzia i chęć kontynuować tego, już poza programem. Mimo, że tej uważności nie ma może na każdą okazję, to jednak są chwile, w których pozwala o sobie przypomnieć. I pomóc. Bardziej świadomie i ze zgodą przeżywać kolejne minuty. I jest to bardzo wartościowe doświadczenie.

Poza tym mam przeczucie, że otworzy to kolejne drzwi do czegoś Nowego. Do czego? Nie wiem.

Praktykowanie uważności wpłynęło na różne sfery mojego życia. Te zmiany są bardzo subtelne. W moim przypadku jest to dopiero początek. Dopiero proces się zaczyna.

Chciałbym praktykę kontynuować, by uważność była bardziej jak odruch bezwarunkowy, który pojawia się szczególnie w bardziej ekstremalnych chwilach, i tych trudnych i tych ekscytujących, bo w obu tych przypadkach myśli szczególnie lubią nami zawładnąć.

Jeśli chodzi o przygotowanie merytoryczne oraz prowadzenie zajęć przez Ewę, to widać długą praktykę zarówno w samym temacie, jak i w prowadzeniu zajęć. To wymaga doświadczenia w samych medytacjach oraz w pracy z ciałem, więc doświadczenie jest bardzo ważne. Czułem, że jestem w dobrych rękach.

Maj 2017


» Edyta

Spodziewałam się, że najlepiej będzie mi się praktykowało rano. Jednak największe efekty były, gdy praktykowałam zaraz po pracy. I tak starałam się je wykonywać. To jednak powodowało, że czasami nie udawało mi się „wyłączyć” z życia. Zaskoczyła mnie reakcja rodziny. Pełna akceptacja moich „nieobecności” :)

Częstotliwość zajęć jest fajna. Jest czas na własne poznanie, jednocześnie spotkania w tygodniu motywują do pracy w domu.

Jestem dużo bardziej aktywna na mszach w Kościele. Praktycznie całą mszę byłam „tu i teraz”. Dużo głębsze przeżycie.

Czasami mam miesiące bardzo intensywne, gdy praca i różne spotkania zapełniają mi nawet 13 godzin w ciągu dnia. Taki okres potrafi trwać nawet 3 tygodnie, co powoduje duże zmęczenie i irytację na wszystko, co się dzieje dookoła. Teraz, gdy przyszedł znowu taki czas, jestem spokojniejsza. Zauważam chwile „podniesienia ciśnienia” i staram się oddychać. Mam większy dystans do tego co się dzieje w pracy.

Zaczynam marzyć ☺ Lepiej śpię. Czasem nawet śnię.

Praktyka jako czas tylko na uważnośc mi nie bardzo pasuje. Ale uważność w ćwiczeniach, uważna joga, uważne bieganie, czas dla siebie, „wyłączenie się” z obiegu na pół godziny już jak najbardziej. Obawiam się, że bez regularnej przerwy na praktykę z czasem mogę mieć jej coraz mniej, ale też mam coraz mniej tolerancji na ciągłą pracę. Chęci plus ta niska tolerancja może wystarczą.

Przygotowanie merytoryczne oraz prowadzenie zajęć przez Ewę oceniam na 5 ☺ Dlatego po warsztatach w PPNT zdecydowałam się na kurs.

Żałuję, że nie byłam na pierwszych zajęciach. Łatwiej by mi było wejść w grupę.

Maj 2017


» Karolina

Swój udział w programie oceniam bardzo dobrze. Uczestnictwo w 8-tygodniowym przedsięwzięciu było dla mnie dużym wyzwaniem. Aby uczestniczyć w kursie musiałam przezwyciężyć takie trudności jak: dojazd, zmęczenie, irytacja. Treści programowe spełniły moje oczekiwania.

Praktykowanie wpłynęło na moje życie prywatne i zawodowe. Jestem spokojniejsza, skupiam się na teraźniejszości. Staram się okiełznać własne myśli i sądy na własny temat oraz otaczającego świata. Czuję, że moje ciało jest bardziej rozluźnione.

Praktykę uważności w swoim życiu prywatnym chciałabym ugościć na stałe. Jeżeli chodzi o przestrzeń zawodową to widzę ogromny potencjał uważności w pracy z dziećmi. Poszukiwałam już informacji o kursach dających uprawnienia do prowadzenia zajęć uważności.

Przygotowanie merytoryczne oraz prowadzenie zajęć oceniam celująco. Ważne jest aby osoba, która prowadzi takie zajęcia, odzwierciedlała założenia danej metody. Pani Ewa doskonale odzwierciedla osobę praktykującą uważność. Ponadto jest osobą otwartą, słuchającą oraz życzliwą. Na zajęciach czułam się bardzo spokojnie oraz bezpiecznie. O taki stan zadbała przede wszystkim osoba prowadząca.

Chciałabym w przyszłości uczestniczyć w spotkaniach organizowanych przez Panią Ewę. Dobrym pomysłem jest organizowanie zajęć dla uczestników korzystających z 8-tygodniowego kursu przynajmniej raz w miesiącu.

Maj 2017


» K.C.

Udział w programie MBSR przyniósł mi dużo korzyści. Po raz kolejny przekonałam się o sile umysłu, jak można wpływać myśleniem na emocje i ciało. Już po pierwszych zajęciach zachęciłam się do systematycznego wykonywania praktyki. Po każdym cotygodniowym spotkaniu wychodziłam bardziej uspokojona i wszelkie napięcia mijały. Bardzo duży wpływ na to miały nie tylko praktyki, ale również spotkania w grupie i wymiana doświadczeń z innymi uczestnikami. Jest to bardzo cenne przy ewentualnych trudnościach związanych z praktyką. Ćwiczenia, które wykonuje się w ramach kursu nie są skomplikowane, choć potrzebne jest duże zaangażowanie i cierpliwość, co na początku jest trudne. Poznałam dzięki temu własne możliwości i słabości, nad którymi zaczęłam pracować. Stres nadal mi towarzyszy, ale w znacznie mniejszym stopniu i co najważniejsze umiem nad nim zapanować.

Codzienny bodyscan pozwolił mi bardziej kontrolować moje ciało i zauważać napięcia mięśni i dzięki temu, puszczać napięcie. Kurs nauczył mi większego skupienia na codziennych czynnościach, większego dystansu do problemów i właściwego zachowania w sytuacjach stresowych. Nie pędzę już przed siebie, pozwalam sobie na więcej luzu i dzięki temu jestem bardziej wydajna i lepiej umiem gospodarować czasem na rzeczy ważne. Relacje z ludźmi się polepszyły ponieważ jestem bardziej cierpliwa i skoncentrowana. Na początku miałam spore problemy, żeby wprowadzać uważność w życie. Za wszelka cenę chciałam się dowiedzieć, jak to „działa”, ale zmianę zauważyłam w momencie, kiedy przestalam mieć w tym jakiś cel i oczekiwania.

Nie mam już trudności z zasypianiem, wcześniej miałam duży z tym kłopot. Teraz kieruje uwagę na myśli, które są w danej chwili, na oddech, nie planuję następnego dnia, nie zamartwiam się na zapas. Nauczyłam się na nowo oddychać. Oddech, taka normalna, nieodłączna część życia, często zapominana. Na własnym przykładzie się przekonałam, że jest kluczem do zdrowienia.

Uważam, że te 8 tygodni w Klinice Stresu to dopiero dobry początek do zmian. Jestem bardzo dobrze przygotowana do solidnej pracy i będę kontynuowała wszystko jeszcze długo po zakończeniu programu. Jestem optymistycznie nastawiona.

Pragnę podziękować Pani Ewie, która prowadziła kurs naszej grupy. Cały kurs głównie dzięki niej przebiegał w atmosferze harmonii i spokoju. Zarażała swoim optymizmem. Bardzo rzeczowo i wyczerpująco odpowiadała na każde pytanie. Udzielała wskazówek i rad. Wielkie zaangażowanie i empatia to jej drugie imię. Jej uważność i zachowanie bardzo motywują. Widać jej profesjonalizm i wiedzę w tym, co robi. Ewo jestem dumna, że mogłam Cię poznać.

Maj 2017


» Olimpia

Cieszę się, że uczestniczyłam w kursie MBSR.

Zauważam pozytywne oddziaływanie praktykowania uważności, mam większą świadomość własnego ciała. Staram się zachowywać uważne chwile w sytuacjach życia codziennego, ale też zaczęłam doceniać ciszę i bycie sama ze sobą. Jestem do tego stopnia zauroczona uważnością, że zaczęłam też ćwiczyć z moją 5 letnią córką.

Chcę nadal praktykować, bo widzę jaki to ma wpływ na zmianę komfortu mojego życia.

Jestem pod wielkim wrażeniem Pani Ewy. Wysoko oceniam zarówno przygotowanie merytoryczne, sposób prowadzenia, ale także niezwykle życzliwą i przyjazna atmosferę naszych spotkań. Na pewno będzie mi ich brakowało i chciałabym jeszcze uczestniczyć w takich zajęciach.

Maj 2017


» Hanna Janicka

Swój udział w Programie MBSR oceniam dobrze. Trudnością w moim przypadku było za mało czasu na oswojenie się z ćwiczeniami. Wolałabym aby odstęp między spotkaniami był np. 3-tygodniowy i więcej czasu na wprowadzanie tego w życie i obserwowanie zanim pojawią się nowe ćwiczenia. Nie wyrabiałam się z zadaniami domowymi, chociaż chciałam je robić.

Praktykowanie uważności wpłynęło na różne sfery mojego życia. Częściej jestem w kontakcie ze sobą. Ćwiczenia mindfulness są doskonałymi narzędziami by ćwiczyć uważność. Nie robię tak często, jak miało to miejsce wcześniej, czynności nawykowo, spowalniam, robię uważny spacer, uważnie jem, zatrzymuję się w sytuacjach paniki, obserwuję swoje ciało jak reaguje i gdzie objawia się emocja, przyglądam się sobie i uczę się siebie.

Jak najbardziej chcę kontynuować praktykę i stosować uważność w życiu prywatnym i zawodowym. Chcę zapisać się na kolejny kurs i korzystać z tych narzędzi w życiu codziennym. Jest to już wartość nabyta, wystarczy teraz wprowadzać ją w życie coraz częściej i częściej.

Przygotowanie merytoryczne oraz prowadzenie zajęć oceniam bardzo dobrze! Skromnie, na luzie i zarazem z dużą uważnością. Bardzo mi się podobało, jak umiałaś nieinwazyjnie i z szacunkiem wygaszać nasze nadmierne nadmuchanie emocji lub nadawanie rangi czemuś, co już dawno nie istnieje, i nawracałaś nas do tu i teraz. Merytorycznie również bardzo dobrze: wiedza płynęła ze wszystkich źródeł.

Poświęciłabym parę minut , aby podejść do każdego i ustawić mu pozycję medytacyjną. Ludzie mieli z tym kłopot (wyprostować plecy, pokazać gdzie jest czubek głowy, zaproponować może dwie poduszki aby te kolana jednak były na ziemi).

Grudzień 2016


» Gosia

Bardzo pozytywnie oceniam swój udział w tym programie. Z uważnością spotkałam się na wyjeździe weekendowym, zainteresowała mnie praktyka i medytacja. Idąc na kurs miałam nadzieję, że dowiem się więcej o tej dziedzinie, że nauczę się medytować i że wyrobię w sobie nawyk regularnej praktyki.

Praktykowanie uważności już po miesiącu zaczęło wpływać na moje życie w sposób zauważalny. Poczułam, że podchodzę do dotychczas stresujących sytuacji z większym spokojem, a do wcześniej irytujących mnie ludzi z większą wyrozumiałością. Zyskałam chwilę czasu pomiędzy bodźcem a moją reakcją, dzięki czemu mogłam reagować w mniej zwyczajowy, impulsywny lub nieprzemyślany sposób. Teraz mniej oceniam i częściej koncentruję się na oddechu. Praktyka daje mi czas dla siebie, który wcześniej trudno było znaleźć.

Zdecydowanie będę kontynuować praktykę i stosować uważność w życiu osobistym i zawodowym. Korzyści, które płyną z mindfulness są dla mnie niezaprzeczalne. Chcę utrzymać formę praktyki z ostatnich tygodni kursu, czyli mindful joga na zmianę z body scan i dłuższą medytacją. Krótszą medytację chciałabym robić codziennie. Zamierzam także zgłębić temat uważności dla dzieci, ponieważ jestem przekonana, że moje ogromnie skorzystałyby z praktyki.

Kwestię przygotowania i przeprowadzania zajęć oceniam bardzo wysoko. Materiały były inspirujące i pomocne, każda praktyka została omówiona i przećwiczona na zajęciach. Czystą przyjemnością było przychodzić na spotkania, ponieważ atmosfera była nie tylko przyjazna, ale także obfitująca we wsparcie. Uczestnicy dzielili się swoimi doświadczeniami, co myślę, że wzbogacało nas wszystkich.

Byłabym wdzięczna za możliwość brania udziału w spotkaniach z uważnością także po zakończeniu kursu. Pomogłyby mi one utrzymać obecny poziom zaangażowania oraz dalej się rozwijać. Wspólna praktyka to element motywujący, wspierający i przynoszący radość. Dlatego serdecznie proszę o przesyłanie mi informacji o takich wydarzeniach.

Grudzień 2016


» Ania

Swój udział w programie MBSR oceniam na zadawalający ☺ Trudności jakie miałam to głównie skupienie się podczas wykonywanych praktyk, ale głównie po zajęciach. „Na żywo” praktyki wychodziły mi lepiej. Tak naprawdę nie miałam chyba żadnych oczekiwań, bo tak do końca nie wiedziałam czego się spodziewać. Dziś mogę powiedzieć (po ukończeniu kursu), że na pewno bogatsza jestem o wiele nowych doświadczeń. I bardzo cieszę się z tego powodu.

Praktykowanie uważności pozwoliło mi zauważyć, że mam wiele myśli, które dotyczą przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Myśli te wcześniej chyba zagłuszałam codziennością, bo nie miałam świadomości, że jest ich aż tak dużo. Najgorsze, że pojawiają się w tak dużej ilości, i powodują lekki chaos w mojej głowie. Sukcesem jest chyba to, że je zauważam, tylko nie bardzo wiem co z nimi dalej robić.

Oczywiście będę kontynuowała praktykę, ale nie wiem czy uda mi się ją wykonywać z taką częstotliwością jak podczas kursu. Na pewno będę wykonywać medytację i body scan. Są to praktyki, które bardzo mi się podobają.

Zajęcia były prowadzone rewelacyjnie. Spokój i opanowanie prowadzącej ułatwiały podążanie za komunikatami podczas praktyk. Wiedza Ewy oraz rozkładanie na czynniki pierwsze wielu zagadnień powodowało, że wszystko miało swoje wytłumaczenie.

Uważam, że bycie uważnym w codziennym życiu to ogromna sztuka. Dzięki uczestniczeniu w kursie będę mogła spróbować ją wprowadzić do swojego życia, ale też informować innych o niej.

Grudzień 2016


» Basia Der-Staszewska

Program spełnił moje oczekiwania, chętnie uczestniczyłabym w zajęciach trwających dłużej. Od siebie oczekiwałam częstszych ćwiczeń i pogłębienia wiedzy teoretycznej. Mimo tego, że nadal mam dni bez ćwiczeń, praktyka weszła na stałe do mego życia. Zapisanie się na kurs było słuszną decyzją.

Teraz wiem, że nie muszę i nie mogę wszystkiego zmieniać. W mojej głowie jest mniej monologów, złe myśli częściej po prostu płyną. Uspokoiłam się, mam bardziej optymistyczne nastawienie do codziennych problemów, wszystko płynie własnym rytmem. Umiem skupić się na oddechu (szczególnie w stresujących sytuacjach), częściej śmieję się z rzeczy, które kiedyś traktowałam zbyt poważnie. Dzięki medytacji życzliwości wybaczam stare żale. Przestałam rozpamiętywać przeszłość i projektować przyszłość. Zainteresowałam się literaturą na temat świadomości i emocji.

Stosowanie uważności jest stałym elementem mojej codzienności i mam nadzieję, że tak pozostanie. Przekazuję elementy mojej wiedzy koleżankom z pracy i znajomym. W życiu zawodowym zastosuję niektóre ćwiczenia w terapii rehabilitacji mowy (medytacja, joga). Przekażę swoją wiedzę pacjentom, by w miarę możliwości zmienili nastawienie do swoich wad i zaburzeń mowy.

Przygotowanie merytoryczne oraz prowadzenie zajęć oceniam bardzo dobrze. Ewo, stworzyłaś wspaniałą atmosferę na zajęciach. Dzięki Tobie poczułam się w grupie zupełnie obcych sobie ludzi, jak wśród znajomych. Cenię Twoją wiedzę, opanowanie, zrozumienie i akceptację. Jesteś dobrym słuchaczem. Ja z kolei lubię słuchać gdy mówisz. Niczego nie narzucasz a tylko proponujesz. Dziękuję ☺

Będę z niecierpliwością czekać na kolejne spotkania.

Grudzień 2016