» Ania

Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się wziąć udział w kursie MBSR, bo widzę jak pozytywne zmiany w moim życiu nastąpiły dzięki wprowadzeniu do niego uważności. Cały czas trudnością dla mnie jest regularna praktyka, nie każdego dnia udało mi się praktykować w takim zakresie, jak założyłam. Wytrwałość, konsekwencja i „długodystansowość” to cechy, które chcę w sobie wyrobić i zmagania o wygospodarowanie czasu i chęci na codzienną praktykę pokazały, że jestem cały czas w procesie J

Dzięki praktyce jestem zdecydowanie spokojniejsza niż kiedyś, mniej rzeczy wyprowadza mnie z równowagi. Widać to zwłaszcza po mojej pracy zawodowej, bo już tak nie przejmuję się rzeczami, które kiedyś wywołałyby u mnie lawinę stresu (a tak naprawdę to często drobiazgi). Bardziej dbam o siebie i swoje potrzeby, i mam coraz mniejsze trudności, żeby jasno je komunikować otoczeniu. Potrafię lepiej niż kiedyś przyjrzeć się swoim myślom w czasie trudności, „nie nakręcać” się emocjami w kryzysowym momencie, ale też od emocji nie odcinać. Nauczyłam się baczniej przyglądać swojemu ciału, ale także myślom i emocjom.

Jak najbardziej chciałabym kontynuować praktykę, choć wiem, że nie będzie to miało miejsca z taką intensywnością jak podczas kursu (raczej krótsze niż blisko godzinne praktyki). Na pewno chcę kontynuować ćwiczenie uważności w codziennym życiu – uważne wykonywanie różnych czynności, zwracanie uwagi na to, co mnie otacza i co się ze mną dzieje tu i teraz a także wykonywać ćwiczenie STOP, zwłaszcza w trudniejszych momentach, głównie w pracy, kiedy jestem zestresowana i zagoniona.

Ewa okazała się fantastyczną przewodniczką w tej dwumiesięcznej podróży. Bardzo doceniam jej profesjonalizm i świetne przygotowanie merytoryczne, ale także empatię, życzliwość i co bardzo ważne – autentyczność. Ewa doskonale potrafi prowadzić proces grupowy i wytworzyć atmosferę zaufania, bezpieczeństwa i spokoju. Dziękuję za wszystko! <3

Kwiecień 2018


» Bogna

O kursie dowiedziałam się od przyjaciółki, która pracowała przez 8 tygodni pod kierunkiem Ewy. Jej przemiana była dla mnie inspiracją do podjęcia wyzwania, jakim jest medytacja. Ćwiczę od wielu lat jogę i wydawało mi się, że jest to najlepszy sposób na osiągnięcie wewnętrznej harmonii. Jednak okazało się, że kurs MBSR jest doskonałym uzupełnieniem i odkrył przede mną nowe możliwości pracy zarówno z ciałem, jak i umysłem. W trakcie kursu zauważyłam, że nie potrafię do końca identyfikować swoich uczuć, a nauczenie się tego jest kluczowe do opracowania strategii radzenia sobie ze stresem. Dzięki pozytywnemu nastawieniu, nie miałam większych problemów z praktykowaniem, a wręcz bardzo mnie ciekawiły moje myśli i reakcje na nie. Trudności pojawiły się mniej więcej w połowie kursu, gdy miałam zbyt wiele obowiązków i zaplanowany wcześniej tygodniowy wyjazd. Nie starczało mi wówczas czasu na solidne wykonanie praktyki. Jednak większość kursu starałam się wykonywać wszystkie zadania domowe uczciwie. Bardzo pomocne dla mnie były formularze, które ułatwiały zrozumieć pewne mechanizmy i zrozumieć siebie.

Praktyka uważności zmieniła bardzo wiele w moim życiu. Nauczyłam się nazywać swoje emocje i identyfikować jakie myśli je powodują. Nauczyłam się dostrzegać swoje potrzeby, zauważyłam co mi szkodzi a co służy, zaczęłam się w ogóle nad tym zastanawiać. W wyniku tego ograniczyłam szeroko pojęty hałas i chaos wokół siebie. Poprzestawiałam trochę swoje priorytety w życiu, chociaż widzę, że jeszcze wiele przede mną… Zaczęłam żyć bardziej uważnie tzn. nie robię kilku rzeczy na raz. Uspokoiłam swoje myśli… Wcześniej zbyt często wybiegałam w przyszłość i projektowałam sobie w głowie różne scenariusze możliwych zdarzeń lub rozważałam co mogłam zrobić lepiej w przeszłości i co by było, gdyby coś tam inaczej się ułożyło…???…. Teraz potrafię zauważyć te myśli, ocenić czy mi służą i co najważniejsze potrafię je powstrzymać. Nauczyłam się też słuchać uważnie, chociaż to dla mnie bardzo trudne i będę nad tym dalej pracować.

Praktykowanie wymaga dużej samodyscypliny a to jest bardzo trudne. Widzę jednak korzyści płynące z praktykowania, doświadczyłam ich, więc myślę, że uda mi się praktykować nadal. Mam takie postanowienie, że w dni w których chodzę na zajęcia z jogi będę dodatkowo praktykować jedną z krótkich medytacji a w pozostałe bodyscan na zmianę z praktyką na siedząco. W razie natłoku obowiązków będę wykonywać dwie lub trzy praktyki krótkie. Mam zamiar limitować sobie korzystanie z mediów społecznościowych oraz przeglądanie internetu. Będę nastawiać budzik, który zasygnalizuje mi, ze dłuższe siedzenie przy komputerze nie jest dla mnie dobre.

Na cotygodniowych spotkaniach prowadzonych przez Ewę czułam się bardzo spokojnie i bezpiecznie. Ewa jest osobą bardzo dobrze przygotowaną merytorycznie, bardzo zdecydowaną ale jednocześnie empatyczną, ciepłą, cierpliwą i dostrzegającą potrzeby uczestników kursu. Jej spokój i skupienie udziela się i daje motywację do dalszej pracy nad sobą. Zajęcia były zawsze ciekawe, podzielone w dobrych proporcjach na część praktyczną i merytoryczną. Każdy z uczestników miał wystarczająco dużo czasu na rozwianie swoich wątpliwości i omówienie problemów.

Bardzo chciałabym uczestniczyć co jakiś czas w dniu uważności, który był dla mnie ogromną dawką spokoju i uważności skierowanej do wewnątrz. Nie przypuszczałam nawet, że to może być tak dla mnie dobre i przyjemne :-)

Grudzień 2017


» Ola

Mój udział w Programie MBSR funkcjonował na różnym poziomie. Bardzo dużo zależało od moich zobowiązań zawodowych. Niektóre ćwiczenia przychodziły mi z łatwością i przyjemnością, inne na samą myśl o nich wywoływały niechęć.

Praktykowanie uważności najbardziej wpłynęło na moje posiłki, ich jakość i formę spożywania. Nie piję tyle kawy co wcześniej. Rozpoczęłam współpracę z fizjoterapeutą, bo dzięki praktyce okazało się, że czasami czuję ból pleców, gdy siedzę długo. Podczas kursu wydarzyły się dwie trudne dla mnie sytuacje w życiu, rozmowa o nich na kursie wsparła mnie i przyniosła więcej spokoju.

Po kursie chciałabym praktykować regularnie, brać udział w dniach uważności, bo to niesamowite doświadczenie. Moje życie zawodowe będzie związane z Mindfulness na pewno. Prywatne także.

Bardzo cenię warsztat i umiejętności współpracy z grupą, które zaprezentowała Ewa. Dodatkowo spokój i energia, które posiada są dla mnie niesamowitą inspiracją do własnego rozwoju. Chciałabym kiedyś Ewo, mieć odrobinę Twojego światła, spokoju i zarazem energii, w swoim życiu. Jesteś dla mnie chodzącą harmonią <3

Pyszna zupa, wspaniała atmosfera zajęć, kompetencja i dobra energia!

Grudzień 2017


» Aneta

Przed rozpoczęciem kursu posiadałam pewną wiedzę na temat mindfulnessu, prowadząc  ćwiczenia uważności dla dzieci w przedszkolu. Nigdy jednak nie praktykowałam samodzielnie w domu. Przychodząc na kurs chciałam zainspirować się uważnością, aby móc ją później wykorzystać w codziennej pracy z dziećmi. Ponadto chciałam nauczyć się przyglądać i zajmować się sama sobą, swoimi myślami, uczuciami, emocjami. Chciałam również poznać skuteczne sposoby radzenia sobie z trudnymi sytuacjami oraz stresem.

Praktykowanie uważności w pewien sposób wpłynęło na moje życie. Przede wszystkim nauczyłam się bycia ze sobą, co wcześniej przychodziło mi z trudnością. Teraz jestem bardziej świadoma tego, co aktualnie przeżywam, potrafię pojawiające się myśli, uczucia, emocje nazwać, zlokalizować w ciele. Wielką trudnością jest dla mnie jednak bycie z tymi trudnymi emocjami i myślami, jakich teraz doświadczam, akceptowanie ich oraz nic z nimi nie robienie. Mam wrażenie, że wpadam wtedy w jeszcze większy stan przygnębienia i zasmucenia, z którego ciężko jest mi samej się wydostać.

Chciałabym po ukończonym kursie kontynuować praktykę uważności w swoim życiu. Większość proponowanych ćwiczeń przypadła mi do gustu, a w szczególności uważna joga oraz kilkuminutowa medytacja, i te właśnie ćwiczenia chciałabym wpleść do swojego codziennego życia.

Według mnie kurs został przeprowadzony profesjonalnie. Zajęcia prowadzone były z  zaangażowaniem i pasją. Prowadząca zajęcia – Ewa to osoba niezwykle ciepła, szczera, sympatyczna, która zawsze dba o uczestników i o ich potrzeby. Za sprawą tych czynników na cotygodniowych spotkaniach mogłam poczuć się bezpiecznie, komfortowo i dobrze, co ułatwiło mi poznanie nowych osób w grupie, śmiałe dzielenie się swoimi uczuciami i spostrzeżeniami dotyczącymi praktyki.

Grudzień 2017


» Lusia

Udział w kursie był bardzo dobrą decyzją, cotygodniowe spotkania oraz samodzielna praktyka pozwoliły mi przetrwać bardzo ciężki czas. Było mi niezwykle trudno wygospodarować 60 minut dziennie na wszystkie praktyki i zadania, trochę żałuję, że nie wypełniłam kursu na 100%, tak jak planowałam, ale mam poczucie, że dałam z siebie prawie wszystko i staram się traktować siebie z życzliwością i współczuciem.

Przychodząc na kurs miałam trudność w odnalezieniu się w chaosie obecnego trybu życia, teraz chaos dalej jest, ale dużo częściej zadaję sobie pytanie: co teraz czuję, co się ze mną dzieje. W kilku przypadkach udało mi się zatrzymać i nie zareagować w wyuczony, schematyczny sposób, niekorzystny dla mnie, co dało mi ogromną siłę. Moim bardzo dużym sukcesem stało się uważne jedzenie, z czym wcześniej miałam problem. Od około 5 tygodni ograniczyłam słodycze prawie do zera, nie dojadam bezmyślnie resztek po dzieciach i obserwuję siebie w tej sferze – czy to na pewno z głodu sięgam po jedzenie. Zauważyłam idące za tym zmiany w swoim wyglądzie, co mnie ogromnie cieszy.

Bardzo chciałabym praktykować choć chwilkę każdego dnia, co będzie w najbliższym czasie łatwiejsze. Zdecydowanie spodobał mi się też pomysł wyłączania radia w trakcie jazdy samochodem. Bardzo chciałabym uczestniczyć w dniu uważności oraz w spotkaniach otwartych.

Prowadząca ma ogromną wiedzę i doświadczenie, przede wszystkim wprowadza w grupie poczucie bezpieczeństwa, odpowiada na pytania i objaśnia w przypadku wątpliwości, emanuje spokojem, jest autentyczna i swoim przykładem pokazuje, że warto być uważnym i praktykować regularnie.

Grudzień 2017


» Aleksandra

Jestem bardzo zadowolona z odbytego kursu, pomimo pewnych lęków, które pojawiały się podczas wnikliwego przyglądania się swojemu ciału, swoim myślom i emocjom. Mam głębokie przekonanie, że poznałam skuteczne narzędzia, po które będę mogła sięgać w przyszłości, przede wszystkim aby zadbać o siebie i chronić się w sytuacjach trudnych.

Przez cały kurs trudność sprawiała mi praktyka siedząca. Pozycja siedząca powodowała u mnie przesadną koncentrację na postawie, a w konsekwencji napięcie i ból pleców. Za każdym razem, kiedy przypadał dzień medytacji siedzącej, podchodziłam do praktyki z niechęcią.

Włączenie praktyki do codziennego biegu życia uregulowało mój rytm dnia. Spowodowało, że zaczęłam wstawać o regularnych porach i kłaść się odpowiednio wcześnie, aby w każdy poranek o wczesnej godzinie wstać i podjąć praktykę wypoczęta. Włączenie praktyki do „kalendarza” sprawiło, że przyjrzałam się uważniej moim codziennym zajęciom i sposobom spędzania czasu po to, aby zaplanować czas na praktykę. Dzięki temu teraz świadomiej dokonuję wyborów, jak wykorzystuję czas i zwracam uwagę, aby codziennie „odpoczywać”, co więcej – z dala od bodźców (= poświęcić czas na kontakt ze sobą) – podczas praktyki lub poza nią.

Chciałabym kontynuować praktykę, bo mam świadomość, że obecnie żyję w dużym napięciu i bardzo zależy mi, aby zadbać o siebie i zminimalizować dolegliwości, które odczuwam na skutek przewlekłego stresu. Szczególnie przypadła mi do gustu mindful joga. Myślę, że po kursie chciałabym ją kontynuować i rozwijać. Równocześnie spróbuję nie zmieniać mojego rytmu dnia i kontynuować poranną praktykę – jeszcze nie zdecydowałam czy to będzie tylko bodyscan na zmianę z jogą, czy jakaś inna medytacja.

Chciałabym – tak jak w trakcie kursu – czerpać radość z uważnej obserwacji przyrody podczas spacerów w plenerze oraz uważnego przygotowywania i jedzenia posiłków. Już teraz gotowanie i jedzenie sprawia mi dużo więcej przyjemności, niż przed odbyciem kursu.

Prowadzącą oceniam bardzo pozytywnie. Przez cały kurs obserwowałam z jaką uważnością wysłuchuje uczestników. Jednocześnie cechowała ją ogromna łagodność i troska. Stworzyła bardzo „bezpieczne” w mojej ocenie środowisko do przeżywania skutków grupowej i indywidualnej praktyki w trakcie kursu. Na zajęcia chodziłam z ogromną chęcią i zaangażowaniem.

Chciałabym w przyszłości otrzymywać „newsletter” Kliniki Stresu, aby być na bieżąco z wydarzeniami, które mogą mnie zainteresować. Chętnie poczytałabym/posłuchałabym relacji po odbytych przez Ewę kursach doszkalających/spotkaniach z dziedziny mindfulness.

Grudzień 2017


» Agata

Na początku miałam kłopot z wykonywaniem praktyk siedzących, ale teraz nie stanowią dla mnie problemu. Jednak mam problem z regularnością wykonywanych praktyk. Ale jak już je wykonuję, to odczuwam spokój i szczęście. Nie sądziłam, że ten kurs tak bardzo na mnie wpłynie i spowoduje tak duży rozwój mojej świadomości.

Praktykowanie uważności wpłynęło na różne sfery mojego życia. W sytuacjach stresowych potrafię lepiej sobie radzić. Nawet jak zdarzy mi się „wejść w stare buty” to umiem szybko z nich wyjść, co jest dla mnie niesamowite. Umiem patrzeć na wiele rzeczy z większym dystansem i spokojem.

Widzę dużą możliwość praktykowania, przede wszystkim chcę to dalej robić. Nawet jak mi się nie uda praktykować regularnie, to nie chcę się poddawać ale próbować i robić to dalej tyle ile dam radę. Zauważam większą uważność i świadomość przy wykonywaniu wielu czynności w moim życiu. Codziennie staram się zatrzymywać i chcę to kontynuować.

Uważam, że zajęcia były bardzo dobrze przygotowane pod względem merytorycznym oraz praktycznym. Super osoba prowadząca, która posiada ogromną wiedzę, którą się dzieli i naucza. Bardzo dobrze przygotowane zajęcia ze względu na praktykę. Instrukcje zawsze były jasne i klarowne. Nawet jak coś nie było zrozumiałe to bardzo dobrze zawsze było to tłumaczone. Widać było, że prowadząca nas słuchała i rozumiała. Była zawsze tu i teraz.

Bardzo polecam ten kurs. Dla wszystkich. Jest to coś co pomaga zrozumieć siebie i być ze sobą. Nauczyć się być ze sobą a to bardzo ważne. Doceniać każdy moment. Teraz ja mam narzędzia, dzięki którym mogę lepiej radzić sobie z codziennością. Nie sądziłam, że aż w takim stopniu ten kurs na mnie oddziała, ale tak się stało. Zaczęłam po prostu widzieć więcej. Przed kursem wydawało mi się, że jestem osobą świadomą, jednak teraz widzę, że dopiero teraz zaczynam być świadoma. Dziękuję za to.

Grudzień 2017


» Ola

Udział w kursie oceniam bardzo pozytywnie. Szczególnie pierwsze 6 tygodni było dla mnie wyjątkowo ciekawe i inspirujące. Kulminacyjnym dniem był dzień uważności. To było szczególnie ważne przeżycie.

Trudności to regularność praktyki i czasem silne uczucia, które mogą pojawić się podczas praktyki. Odkryłam, że jest to dla mnie trudne szczególnie, gdy praktykuję w grupie, w domowym zaciszu lepiej sobie z tym radzę.

Zauważyłam większy spokój i opanowanie. Ostatnio stałam się też radośniejsza.

Na pewno fajną praktyką jest dla mnie praktyka poranna, daje bazę na cały dzień. Body scan czy joga mają dla mnie funkcję relaksacyjną – i w ten sposób chcę je wykorzystywać. Podobały mi się też medytacje podczas dnia uważności, zamierzam je stosować regularnie, jak medytacja brzucha czy góry.

Zajęcia były prowadzone ciekawie i merytorycznie. Na początku brakowało mi terapeutycznego i analitycznego podejścia, później zweryfikowałam ten pogląd i doceniłam wartość praktyki.

Brakuje mi follow upu, czyli możliwości weryfikacji kursu po jakimś czasie.

Grudzień 2017


» Jacek Kibic

Odkryciem było uświadomienie sobie w połowie kursu MBSR, że biorę udział w terapii grupowej, Spodziewałem się, że będziemy medytowali i poznawali teorię dotyczącą medytacji. Zamiast teorii jest rozmowa w grupie o naszych praktykach. Te rozmowy dały mi bardzo dużo – działa mechanika grupy terapeutycznej i w miarę bezpieczny dla siebie sposób, można się sobie przyjrzeć, wręcz przejrzeć w grupie jak w lustrze.

Trudności były, są i będą, ale jak ma coś działać, to trzeba się napracować. Nie jest to cudowny środek typu „schudnij w trzy dni”. Na ten moment wydaje mi się, że jest to dobry sposób na wzmocnienie i zadbanie o siebie i przeprowadzenie rzeczywistej zmiany w swoim życiu.

Wydaje mi się, że widzę i rozumiem więcej z tego co się dzieje dookoła mnie. W rodzinie uważniej słucham i patrzę. W pracy mniej mówię i mniej nakazuję. Na co dzień więcej widzę pozytywnych rzeczy niż negatywnych. Mniej boli mnie kark. Rzadziej się poważnie denerwuję, a jak się zdenerwuję, to wiem jak mogę się szybko uspokoić.

Chcę nadal praktykować. Ważna jest konsekwencja w praktyce. Zamierzam codziennie medytować przynajmniej dwadzieścia minut. Będę się starał doskonalić swoją pozycję do medytacji. Będę się starał pamiętać o tych kilku wskazówkach uważnego życia, którego, jak się przekonałem już, naprawdę działają i pomagają w codziennych życiu. Całość działań widzę jako proces zmiany, transformacji, o który trzeba konsekwentnie dbać.

Podoba mi się organizacja zajęć, sposób ich prowadzenia i panowanie nad grupą. Czuję, że realizujemy plan zajęć. Same zajęcia były ważnym punktem w tygodniu. Doceniam bogactwo odniesień do sztuki, kultury, filozofii i zwykłego, codziennego życia w materiałach dodatkowych i w trakcie zajęć.

Listopad 2017


» Małgorzata

Jestem bardzo zadowolona ponieważ kurs MBSR pozwolił mi skupić się na sobie. Od dawna nie poświęciłam sobie tyle czasu. JA i tylko JA oraz nowe techniki pracy nad moimi emocjami negatywnymi myślami, niezadowoleniem, powracaniem do przeszłości, samoakceptacją. Trudnością były obowiązki dnia codziennego i znalezienie odpowiedniej pory by w skupieniu i ciszy poddać się dokładnie w praktyce.

Jestem świadoma zachowań, emocji, przepływu negatywnych myśli. Znam techniki, dzięki którym reaguję i pomagam sobie w życiu codziennym. Oddech stał się moim wielkim odkryciem i przyjacielem. Pomaga mi w wielu sytuacjach.

Nie tylko widzę możliwość kontynuowania praktyki ale bardzo chcę praktykować, ponieważ widzę korzyści dla mojego zdrowia – mam więcej spokoju, zrozumienia dla moich zachowań, pogodzenia, akceptacji przeszłości i zatrzymania tu i teraz. Praktyka stała się nawykiem, miłym akcentem dnia codziennego.

Prowadzenie zajęć oceniam na piątkę z plusem. Na początku troszkę zastanawiało mnie tempo i spokojne długie pauzy. Po praktyce wiem, że tak ma być, wprowadza to spokój, opanowanie, zebranie myśli… Ewa słucha całą sobą i… utrzymuje dyscyplinę w grupie, dzięki temu każdy może się wypowiedzieć i zostać wysłuchany.

Żałuję, że już koniec i czekam na ciąg dalszy.

Listopad 2017


» Kasia

O mindfulness czytałam wiele lat wcześniej i wiedziałam czego się spodziewać. Przyszłam tu powodowana chęcią znalezienia większego spokoju i skupienia, nieco obawiając się jak wytrzymam długie nic nierobienie J Bardzo wyciszające zajęcia w grupie stanowiły miłą odmianę od codziennego zabiegania. Trudniej było mi tylko co dzień mobilizować się do praktyki w domu. Zdecydowanie lepiej ćwiczyło się na początku w grupie… Znalezienie zaś tej właściwej chwili na medytację, przy wielu innych sprawach i czynnościach czasem nie wychodziło. Wymaga to po prostu zmiany nawyków a nawet stylu życia. Trzeba z czegoś zrezygnować, żeby wygospodarować czas na regularne praktyki MBSR.  Po kilku tygodniach jednak zauważyłam jak ważne zrobiły się dla mnie medytacje. Nagle stały się czymś naturalnym, jak posiłek i mycie. Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez choćby krótkiej medytacji.

Nie mam już takiego ciśnienia na zrobienie tylu rzeczy. Zdecydowanie bardziej dostrzegam ,,being’’ niż ,,doing’’, zaś świadomość bycia tu i teraz bardzo wiele ułatwia i ustawia priorytety.

,,Nie możesz powstrzymać fal ale możesz nauczyć się na nich surfować’’. (Kabat-Zinn) Te słowa najbardziej mnie motywują. Mam wrażenie że praktyka uważności znacznie poprawiła mi jakość codziennego życia. Nie wyobrażam sobie teraz bym miała zaprzestać tego czego się nauczyłam.

Bardzo dobrze pracowało mi się z Ewą. Jej spokój i opanowanie są zdecydowanie wartością dodaną do wszystkich praktyk. Ewa jest wiarygodna w tym co robi i daje grupie poczucie komfortu.

Kurs MBSR polecam tym wszystkim, którzy mają świadomość, że otacza ich chaos, stracili kontrolę i pędzą gdzieś niepotrzebnie. Wspaniały czas na zatrzymanie i głębszą refleksję nad sobą.

Listopad 2017


» Karol Grabowski

Kurs rozpoczynałem bez większych oczekiwań co do jego wyniku, starałem się zachowywać otwartość na nowe doświadczenia. Podstawową trudnością w udziale w kursie okazał się brak wystarczającej ilości czasu na codzienną praktykę

Kurs MBSR nie jest moim pierwszym spotkaniem z uważnością, dzięki niemu przypomniałem sobie o kilku rzeczach, których nauczyłem się już wcześniej. Widzę wpływ kursu i praktyki na emocje – jest mi nieco łatwiej je opanować i czuję się spokojniejszy

Uważność wykorzystuję w swojej codziennej pracy z pacjentami, mam zamiar wprowadzić jeszcze więcej jej elementów. Wykorzystywanie uważności w codziennym życiu rodzinnym (oczywiście Żabka) to plan na najbliższe tygodnie.

Przygotowanie merytoryczne i prowadzenie zajęć było na naprawdę wysokim poziomie

Czekam na uruchomienie kursu terapii poznawczej depresji opartej na uważności

Listopad 2017


» Teresa

Rozpoczęłam program w dniu moich urodzin i udział w zajęciach uważam za jeden z najlepszych prezentów w moim życiu i co ważne dałam go sobie sama, bez poczucia winy. Starałam się rozpocząć zajęcia bez oczekiwań, z otwartością na nowe, jednak okazało się, że pojawiły się w trakcie. Po kilku spotkaniach myślałam, że już jestem gotowa poradzić sobie z prawie z każdą trudnością na swojej drodze bez większych problemów, jednak życie zweryfikowało moje przekonanie. W tym miejscu pozwolę sobie na analogię do kursu prawa jazdy, chociaż to było już tak dawno, jednak pamiętam, że myślałam przed kursem, że wystarczy zdać egzamin by być kierowcą, a przecież to był dopiero początek tej roli. Podobnie w przypadku udziału w programie MBSR, koniec uczestnictwa oznacza początek bycia na drodze do samej siebie, do samego końca tu i teraz….

Minęło 9 tygodni, czy widzę wpływ na moje życie… Tak, chcę być dla siebie dobra, uważna i wyrozumiała. Pozwalam sobie coraz częściej na „miękki brzuch”, łatwiej mi też spotkać się z moimi emocjami, nazywam je, jednak nie zawsze te spotkania są przyjemne i dla mnie i moich bliskich, gdyż nie zawsze jeszcze wyrażam je z uważnością na siebie i innych. Jest to obszar do mojej pracy, ale już wiem że to możliwe, gdyż zrobiłam to świadomie wiele razy w życiu prywatnym i zawodowym, z szacunkiem dla siebie i dla innych. Jeżdżę samochodem, będąc w samochodzie, w ruchu i odkrywam na nowo drogę do pracy…, nie potrzebuję wypełniaczy czasu – w aucie nie słucham muzyki

Biorąc udział w programie uświadomiłam sobie, że poszukiwałam przez wiele lat  odpowiedzi, jak żyć w harmonii, spokoju, uczestnicząc w warsztatach, czytając książki, praktykując codziennie rano przez 30 min jogę „powitanie słońca”, wypowiadając „modlitwę” wdzięczności, zapalając przy tym świeczki… a mimo to w ciągu dnia w codziennych czynnościach bardzo często nie byłam tu i teraz, często tonęłam w swojej głowie, nie radziłam sobie ze stresem, ciągle pojawiały się złe nawyki i automatyzmy. W czasie kursu praktykując zrozumiałam, że moje poprzednie doświadczenia skupiały się  na zmniejszaniu objawów stresu, a nie na jego przyczynie. Na kursie MBSR poznałam szereg praktyk, dzięki którym coraz lepiej rozpoznaję swoje emocje, zachowania i  próbuję radzić sobie z nimi w przyjazny sposób. Dziękuję Ewa za „wszystko jest takie jakie jest….  I wszystko czego doświadczasz jest w porządku J

Będę praktykować, medytując każdego dnia i  starając się wykonywać codzienne czynności z uważnością.

Wiem już, że spokój, pomoc i miłość mogę znaleźć w sobie, muszę jedynie dać sobie na to szansę, poprzez kontakt z swoim umysłem, ciałem, duchem –  poprzez praktykowanie bycia tu i teraz.

Czekałam na każdy poniedziałek z ogromną ciekawością, Ewa jest osobą z ogromnym doświadczeniem, zajęcia były zawsze przygotowane, interesujące i w przystępny sposób przekazane, nawet skomplikowane tematy, a przy tym Ewa stworzyła przyjazną, serdeczną atmosferę, dzięki której uczestnicy w otwarty sposób dzielili się swoim doświadczeniem, co też było bezcenne. Ogromne podziękowania dla Ewy i dla Wszystkich uczestników J

Zapewne będę sięgać do materiałów w mojej już indywidualnej praktyce .

Będę tęsknić do atmosfery i wspólnej praktyki.

Polecam Wszystkim poszukującym… warto

Listopad 2017


» Lucyna M.K.

Uważam, że nie w pełni wykorzystałam swój czas na wykonywanie praktyki – zwłaszcza na początku kursu przy pierwszej praktyce. Ta dotyczyła „body scan” i zasypiałam przy niej dość często przez pierwsze dwa tygodnie, poza tym reszta wychodziła mi dobrze .

Stałam się na pewno bardziej uważna w czasie aktywności dnia codziennego. Zauważam trasę podczas jazdy samochodem, przeszkody – którymi nie jestem już zaskoczona, rozważnie je pokonuję. Jem uważniej i tylko jem w tym czasie. Staram się pamiętać gdzie kładę ważne przedmioty (klucze, telefon, dokumenty itp.).

Tak widzę możliwość kontynuowania praktyki przynajmniej raz dziennie i zastosowania uważności w swoim życiu w zależności od ilości wolnego czasu. Raczej 20-minutowe medytacje w dniach roboczych, a 40-min. praktyki w weekendy.

Bardzo dobre przygotowanie merytoryczne i prowadzenie kursu też profesjonalne.

Chciałabym co jakiś czas skorzystać z dnia uważności na przypomnienie praktyk i poczucie atmosfery skupienia, uważności i wyciszenia się, jaka temu towarzyszy. Może nie aż tak długo czasowo – bo moje ciało nie wytrzymuje tak długiego unieruchomienia.

Listopad 2017


» Karolina

Udział w programie MBSR oceniam bardzo pozytywnie. Moje oczekiwania dotyczyły głównie osiągnięcia większego spokoju i w jakimś stopniu mi się to udało. A przynajmniej chwile spokoju, kiedy nie pozwalam myślom przejąć kontroli.

Codzienne ćwiczenia – naprzemiennie medytacja, bodyscan i uważna joga – wprowadzają uspokojenie i dają czas na skupieniu się na sobie; stały się stałym elementem dnia, za którymi tęsknię.

Uważność na co dzień to na przykład jazda samochodem bez radia; uważny posiłek; obserwowanie swoich reakcji na zdarzenia.

Jak najbardziej widzę możliwość kontynuowania praktyki po kursie. Chcę pozostać przy codziennych medytacjach, jeździe uważnej, uważnej rozmowie z drugim człowiekiem. W życiu zawodowym mnie się napinać, a bardziej wsłuchać się w siebie i być świadoma swoich reakcji.

Jestem pod dużym wrażeniem Ewy, jej spokoju i opanowania. Zajęcia dostosowane naturalnie do oczekiwań i potrzeb uczestników. Kiedy potrzeba, dłuższa dyskusja lub odpowiadanie na wątpliwości i pytania.

Listopad 2017


» Stas

Przed kursem czytałem książki na temat MBSR i próbowałem praktykować samemu. Czułem się jednak zagubiony w dużej ilości informacji i zaleceń. Nie wiedziałem czy to co robię (praktyka) jest wykonywane dobrze. Po kilku miesiącach takiego „próbowania” odłożyłem metodę na półkę zniechęcony co do konieczności podjęcia stałego wysiłku i braku widocznych efektów. Pomimo tego niepowodzenia mój mózg „szukał” sposobu na lepsze poznanie metody MBSR. I tak za pomocą ogłoszenia na stronie internetowej trafiłem na kurs MBSR Kliniki Stresu prowadzony przez Ewę Kaian Kochanowską.

Rozpoczynając kurs nie miałem dużych oczekiwań. Przede wszystkim liczyłem na uporządkowanie mojej wiedzy na temat MBSR. Czułem również, że potrzebuję sposobu na poradzenie sobie ze stresem. Chciałem też nauczyć się jak zmieniać swoje złe nawyki i automatyzmy. Na kursie otrzymałem jednak znacznie więcej. Przede wszystkim nauczyłem się rozpoznawać swoje stany emocjonalne i wiem jak dalej pracować aby sobie z nimi radzić. Poprzez praktykę mam większą świadomość tego co robię i dokąd zmierzam. To pozwoli mi na lepsze zarządzanie sobą w przyszłości.

Praktykowanie uważności pozwoliło mi już na:

- lepszą koncentrację w pracy jak i podczas wykonywania codziennych obowiązków. Jestem bardziej skoncentrowany na tym co się dzieje teraz. Słucham z większą uwagą innych ludzi i chyba lepiej ich rozumiem. Wykonywanie konkretnych zadań idzie mi teraz szybciej.

- lepsze poznanie moich zachowań i emocji, mam narzędzia do tego aby z nimi dalej pracować w celu wypracowania zmian

- jestem bardziej spokojny i mniej się denerwuje (rodzina to potwierdza)

Chcę dalej stosować tę metodę w życiu prywatnym i zawodowym. Sam widzę po sobie, że praktyki formalne są podstawą tej metody i ich kontynuacja jest konieczna, aby korzyści się utrzymywały. Ponadto krótkie praktyki nieformalne stosowane w trakcie dnia pozwalają mi na utrzymanie równowagi w codziennym życiu.

Ewa jest doświadczoną nauczycielką MBSR o silnej osobowości a jednocześnie jest bardzo serdeczna i sympatyczna. Prowadzenie zajęć przez Ewę oceniam bardzo wysoko. Ewa potrafiła wyjaśnić skomplikowane zagadnienia w sposób zrozumiały i logiczny. Jej pytania trafiały w sedno problemów uczestników szkolenia. Materiał kursu zawierał tylko ważne informacje oraz narzędzia, które uczestnik może wykorzystać później. Czas na zajęciach był w całości wykorzystywany na realizację kursu. Zajęcia były przeprowadzane w miłej atmosferze. Wszystkie poruszane tematy były ciekawe i ważne.

Wrzesień 2017


» Natalia, 29 lat

Jestem zadowolona i cieszę się, że wzięłam udział w kursie. Nauczyłam się zwracać uwagę na to w jaki sposób sytuacje stresowe wpływają na mnie i na moje ciało. Co do trudności – ze względu na wczesny dojazd do pracy nie jestem w stanie wykonywać praktyk rano, a wieczorami podczas ćwiczenia (body scan) przysypiam.

W pracy potrafię zrobić sobie przerwę i zwolnić tempo, tak by zebrać myśli i świadomie (a nie w panice) przystąpić do działania. Zaczęłam sobie zdawać sprawę jak ważna jest przerwa na jedzenie i herbatę (zwykle jadłam przy stanowisku pracy, wciąż wykonując jakieś zlecenie).

Po zakończeniu kursu chcę zapisać się na zajęcia jogi lub ćwiczyć ją regularnie w domu (z odpowiednimi nagraniami) – ze wszystkich technik, ta najbardziej mnie wycisza i uspokaja, pozwala skupić się na sobie oraz na oddechu.

Przygotowanie merytoryczne oraz prowadzenie zajęć oceniam bardzo dobrze – zajęcia były interesujące, idealnie wyważono część teoretyczną i praktyczną.

Dzięki zajęciom na nowo nauczyłam się słuchać drugiego człowieka i czerpać z tego przyjemność. Często po pracy miałam dość kontaktów międzyludzkich i najchętniej odpoczywałam w ciszy/odosobnieniu.

Wrzesień 2017


» Małgorzata

Uczestnicząc w kursie chciałam poznać narzędzia redukcji stresu i wyrobić w sobie nawyk codziennych ćwiczeń. Dla mnie kurs i inne zajęcia z uważności były niezwykle użyteczne. Okazało się, że jest możliwe ogarnięcie „gadającej głowy” – tak nazywam natłok i gonitwę myśli, że można akceptować swoją niedoskonałość oraz uspokoić ciało i umysł gdy stres nimi zarządza. Nie zawsze i wszędzie udaje się to osiągnąć ale przynajmniej wiem, że jest taka możliwość i to działa. Trudność to wygospodarowanie czasu na regularne i o stałej porze ćwiczenia. Dla mnie regularna praktyka – choćby krótkich ćwiczeń oddechowych – stała się niezbędna jak powietrze. Odczuwałam chroniczne zmęczenie i brak energii życiowej. „Skutkiem ubocznym” praktyki jest zdecydowany przypływ energii.

Praktykowanie uważności w moim przypadku przyniosło wiele korzyści. Otoczenie się nie zmieniło ale moje spojrzenie na otaczający świat tak. Mniej irytują mnie sprawy, na które nie mam wpływu. W pracy słucham ludzi i staram się zrozumieć ich punkt widzenia. Mam więcej cierpliwości i wyrozumiałości zarówno do siebie, jak i do innych. W sytuacjach stresowych udaje mi się zatrzymać i reagować po kilku oddechach lub po krótkim ćwiczeniu Stop. Jadąc samochodem nie słucham radia i mam dużą przyjemność z ciszy i skupiania się na drodze. Zamiast nerwów stojąc w korku jestem ze sobą, oddycham, patrzę na otoczenie: drzewa, ptaki, innych ludzi, samochody i jest mi z tym dobrze.

Moje życie jest pełne interakcji z otoczeniem, sytuacji stresowych w pracy i domu. Boję się żyć, popełniać błędy. W czasie kursu nauczyłam się przyglądać sobie i wychodzić ze starych schematów reagowania, które były dla mnie bardzo obciążające i destrukcyjne. „Złe” emocje, które często z różnych przyczyn zarządzały moim życiem już się tak często nie pojawiają. Jestem spokojniejsza i w mniejszym zakresie odczuwam lęk.

Udaje mi się akceptować fakt, że życie jest takie jakie jest. Nie było we mnie wcześniej zgody na to. Ciągle czekałam na coś, co przyjdzie w przyszłości i będzie lepsze od teraźniejszości lub byłam sfrustrowana przeszłością i żałowałam, że jej nie zmieniałam. Nie żyłam „tu i teraz”. Praktyka na kursie otworzyła mnie na teraźniejszość. Nie oznacza to, że demony z przeszłości i przyszłości zniknęły, ale poczułam, że można nimi zarządzać. Praktyka w czasie kursu nie jest cudownym lekiem na to co nas spotyka i nie załatwi za nas żadnych spraw. Czujemy, myślimy i nawet reagujemy jak dawniej. Jednak zakosztowawszy uspokojenia umysłu, nieutożsamiania się z myślami oraz zarzadzania naszymi reakcjami poznałam jak to działa i jaką ulgę przynosi w życiu. Chce się tego więcej i więcej.

Praktyka – taką mam nadzieję – będzie ze mną każdego dnia. Jeśli zapomnę i nie będę praktykować to stare demony powrócą, a bardzo utrudniają codzienne funkcjonowanie. Uważne jedzenie owoców to mój drobny trening uważności każdego dnia. Rano krótka praktyka oddechowa. Bez praktyki bardzo źle się czuję fizycznie i mentalnie. W pracy krótkie przerwy na oddech, obserwację przyrody w parku za oknem. Już teraz staram się uważnie słuchać dzieci i współpracowników. Reagować na stres wykorzystując techniki, formularze, które poznałam na kursie. Niedogodności i trudności staram się obserwować i okazuje się, że mogą mieć inny wymiar a nie być tylko utrapieniem. Mam nadzieję, że uda mi się kontynuować praktykę codziennie. A to może się przełoży na uważność w różnych aspektach mojego życia.

Przygotowanie merytoryczne oraz prowadzenie zajęć były bardzo profesjonalne. Materiały bardzo pomocne. Osoba prowadząca zajęcia uważna, ciepła, z niezwykłą empatią. Mogliśmy dzielić się swoimi przemyśleniami bez uczucia pospiechu, do wyczerpania tematu.

Polecam kurs dla każdego. Dla tych, którzy odczuwają potrzebę zatrzymania się i tym, którym jest dobrze tak jak jest. Skutki uboczne kursu nieocenione. Cudne doświadczenie bycia ze sobą i światem zewnętrznym takim jakim jest – wcale nie łatwym i przyjemnym. Chciałabym tak żyć każdego dnia.

Wrzesień 2017


» Ania

Opinia uczestniczki warsztatu: Jak obniżać napięcie i poprawiać koncentrację u dzieci. Warsztat inspirowany metodą Uważności – Mindfulness.

Warsztaty były bardzo dla mnie inspirujące i odkrywcze. Jako pedagog z wykształcenia (choć nie pracuję obecnie w zawodzie) i mama 6latki, bardzo bym sobie życzyła aby takie zajęcia jak Mindfulness czy joga kreatywna dla dzieci, czy ćwiczenia z kinezjologi (o zbliżonych celach), czy inne podobne zajęcia jak chociażby edukacja społeczna, rozmowy o emocjach itp. zagościły w szkołach, choćby w formie zajęć dodatkowych. Byłabym pierwsza, która zapisałaby na nie swoje dziecko.

Na pewno te warsztaty zainicjowały chęć dalszej pracy nad sobą samą i może, mam nadzieję, że wpłyną również na moje dalsze losy zawodowe.

Dziękuję, za te wspaniałe warsztaty!

A tymczasem podzielę się na gorąco eksperymentem, jaki dzisiaj robiłyśmy z moją córką: obserwowałyśmy uważnie powstawanie tęczy na talerzu z cukierków M&M. Eksperyment trwał ok. 2-3 min. Po delikatnym wlaniu wody, cukierki oddawały barwniki, które stopniowo tworzyły „tęczę”. Na koniec, gdy cukierki oddały prawie cały (niezdrowy) barwnik wodzie, można było je skonsumować :) Załączam fotki.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, Ania

Gdańsk, czerwiec, 2017


» Joanna Baranowska

Udział w programie MBSR to dla mnie bardzo cenne doświadczenie. Mimo że mój udział nie był pełny, to jednak czuję, że wiele wyniosłam i to ubogaciło moje doświadczenie i kontakt z uważnością, sama sobą i z innymi. Mam teraz narzędzia, do których mogę zawsze sięgnąć.

Jestem bardziej świadoma siebie i swojego ciała. Łatwiej mi się koncentrować i wracać do siebie jak nastąpi cos trudnego, gdy doświadczę trudnych emocji, uczuć, myśli, tj. szybciej wracam do równowagi, nie przebywam tam zbyt długo, mam dla siebie więcej współczucia.

Po kursie codziennie praktykuję jedną z medytacji, body skan lub medytację 10-20 minutowe, zależy jaki mam dzień. Myślę wracać do całego kursu co jakiś czas i przechodzić go sama w domu jeszcze raz np. wybrane tygodnie, na podstawie otrzymanych materiałów i nagrań.

Przygotowanie merytoryczne i prowadzenie zajęć oceniam na wysokim poziomie. Oprócz wiedzy i dużego doświadczenia, przede wszystkim bardzo ciepłe i serdeczne podejście do uczestników, z umiejętnością słuchania i odnoszenia się do wypowiedzi uczestników.

Bardzo doceniam moja grupę. Uczyłam się też od innych, ich serdeczności, autentyczności, troski o siebie. Poczyniłam szereg budujących obserwacji. Miło bardzo mi było uczestniczyć w grupie dyskusyjnej na mailach.

Czerwiec 2017