Mam poczucie, że nie udało mi się zaangażować w kurs tak, aby w pełni go wykorzystać. Miałam trudność w utrzymaniu regularnej praktyki, zwłaszcza w drugiej połowie kursu. To było jak widzenie i dostęp do użytecznego narzędzia z jednoczesnym nie sięganiem po nie. Przed kursem nie spodziewałam się, że mam w sobie taki opór, więc przyjmuję to odkrycie z wdzięcznością, aczkolwiek nie mam pomysłu, co z tym oporem dalej począć.

Praktyka pozwoliła mi ustabilizować się w pracy, tj. mniej kompulsywnie reagować na opór i niechęć do niej, które od jakiegoś czasu mi towarzyszą. Zamiast reakcji unikowych, odwlekania spraw, wynajdywania sobie powodów, żeby nie pracować, tłumienia niepokoju związanego z zaległościami itp, dzięki praktykom – zwłaszcza pauzie na oddech – jestem w stanie, chociaż czasami – pobyć z tym oporem, poczuć lęk i przemożną chęć uniknięcia konfrontacji, np. z zaległością, pooddychać z tym stanem i nie zaprzeczając mu siadać do realizowania codziennej pracy. Ponieważ pracuję w domu, na własny rachunek i nikt mnie nie rozlicza ani z ilości ani czasu pracy, to niezwykle dla mnie ważna zmiana.
Ponadto pauza na oddech pozwoliła mi wielokrotnie nie zareagować pośpiesznie i nawykowo w chwili podejmowania decyzji w życiu osobistym – zyskałam ważne narzędzie chroniące mnie przed powrotem do toksycznej relacji.

Kontynuowanie praktyki widzę nie tyle jako możliwość, ale jako konieczność w dalszym życiu, tj. jako deskę ratunku i nadzieję na przyszłość. Praktyka jest dla mnie na teraz alternatywą do konieczności powrotu do leków antydepresyjnych, na które na ten moment nie chciałabym się decydować. Widzę niezbędność codziennego stosowania pauzy na oddech oraz długiej praktyki medytacyjnej. Ważne jest codzienne ćwiczenie uważności w czynnościach codziennych.

Zarówno struktura, jak i zakres kursu są w pełni przemyślane i opracowane przez specjalistów, wiedza o tym pozwala mieć pewność że kurs „działa” w sposób możliwie skuteczny. Sposób prowadzenia był doskonały. Ewa, poza kursowymi treściami, obdarowywała nas swoim spokojem, pogodą ducha i mądrością życiową. Obdarzała nas głęboką, współczującą i życzliwą obecnością, z szacunkiem i przestrzenią na problemy, z miejscem dla każdego z nas. Dzięki temu mogliśmy się uczyć, jak można z miłością i zrozumieniem traktować samego siebie, także w trudnościach.

Wszystkie elementy były wartościowe. Poza samą treścią kursu niezwykłym i budującym doświadczeniem była dla mnie możliwość obcowania z Ewą.

Marzec 2021