Żeby otworzyć serce, by ofiarowało nam poczucie sensu i żywotności, musimy stwierdzić, dlaczego i jak uległo zamknięciu oraz jakie siły i obawy to zamkniecie utrwaliły. Bez zrozumienia tego nie możemy rozmontować opancerzenia ani usunąć barykad. Pierwszym krokiem jest zbadanie i przeanalizowanie naszej przeszłości, szczególnie doświadczeń z dzieciństwa. Jednocześnie musimy pogłębiać rozumienie procesów fizycznych, które tworzą opancerzenie. Powinniśmy postrzegać ciało nie jako mechanizm, ale jako żywe świadectwo naszej historii. Każde chroniczne napięcie w ciele jest oznaką jakiegoś wczesnego konfliktu, który pozostawił w nas żywe obawy. Jeśli mamy otworzyć serce na życie, trzeba przeanalizować te obawy i przekroczyć ich paraliżujący wpływ. Żeby to uczynić, należy uwolnić napięcia mięśniowe i umożliwić stłumionym uczuciom dotarcie do świadomości. Oba procesy, analityczny i fizyczny, zachodzą równolegle, tak jak to ma miejsce w życiu.

Alexander Lowen „Miłość, seks i serce”

Grupa ćwiczeniowa online w środy – zapraszamy do wsłuchiwania się w głos serca, delikatnego poruszania go i szukania sposobów na skuteczną, lecz nie zamykającą ochronę. By czuć ile potrzebuję i ile chcę dać.