Szczerze mówiąc wydawało mi się, że będzie to dużo łatwiejsze i że na pewno znajdę na to czas. Okazuje się, że miałam mgliste pojęcie o tym, jak mindfulness naprawdę wygląda i ile wymaga pracy. Nie jestem do końca zadowolona z siebie, jeśli chodzi o praktykę. W jednej strony wiem, że pomaga to wielu ludziom i mogłoby pomóc i mi, a z drugiej prześladuje mnie myśl, że to ‘bez sensu,’ dlatego zabrakło mi systematyczności.
Przez brak systematyczności nie mogę odnotować jakiegoś znaczącego wpływu. Niemniej zauważyłam, zmiany w postrzeganiu niektórych rzeczy i sytuacji. Jestem ciut spokojniejsza. Może trochę mniej się przejmuję. Po naszych spotkaniach online i historiach pozostałych uczestników dużo myślę i analizuję – już samo to dużo mi daje, to że inne osoby również borykają się z różnego rodzaju problemami i znalazły metody, by sobie z nimi radzić.
Nie mogę obiecać, że będę praktykować regularnie, ale wiem już, po jakie narzędzia i metody sięgać, by obniżyć napięcie, stres. Jak odwrócić uwagę od negatywnych myśli i co robić, gdy mam ‘gorszy’ dzień. Wcześniej źle odbierany przeze mnie ‘body scan’ okazał się świetnym sposobem na uspokojenie gonitwy myśli, która czasem uniemożliwiała mi zasypianie. ‘Pauza na oddech’ – w stresowych sytuacjach myślę, że się sprawdzi, ale również przy problemach z zasypianiem. Chciałabym również znaleźć jakąś krótszą medytację – przy 40 min niestety nie potrafię wysiedzieć, ale też zwyczajnie brakuje mi czasu.
Nie mam żadnych zastrzeżeń do nauczycieli. Piękne jest to, że w grupie każdy jest wysłuchany, nikt nie ocenia, zawsze jest podziękowanie na koniec. Człowiek czuje się taki doceniony.
Jeżeli macie do polecenia jakąś literaturę łatwo przyswajalną to proszę o cynk. Chętnie jeszcze zgłębię tematykę. Może są jakieś książki z ćwiczeniami, które są dobrze wytłumaczone?
Styczeń, 2021