Udział w programie oceniam bardzo dobrze, chociaż z tyłu głowy kłębią mi się myśli, że mogłam się bardziej postarać. Trudności to brak czasu i czasem siły, niekiedy byłam tak zestresowana, że nie mogłam zrobić ani bodyscanu ani medytacji. Muszę przyznać, że udział w kursie przerósł moje oczekiwania, nie spodziewałam się tak dobrych rezultatów.
Na pewno poprawiło moje relacje z partnerem, bardzo rzadko miewam wybuchy złości, zaczynam się cieszyć z małych rzeczy i nie denerwuje się tak łatwo. W relacjach z synem też jestem dużo spokojniejsza i pewna siebie. Nie zagłębiam się w negatywne myśli w stylu: wszystko robisz źle. Robię jak umiem najlepiej i jak czuje, że jest najlepiej i to wystarczy.
Bardzo bym chciała kontynuować praktykę, boję się jednak, że bez kursu i bez wsparcia grupy będzie mi ciężko. Motywacją jest dla mnie poprawa relacji z bliskimi i z samą sobą także będę walczyć z umysłem, który wynajduje sto powodów dla, których nie warto tego robić i kontynuować praktykę najlepiej jak będę potrafiła.
Przygotowanie merytoryczne i prowadzenie zajęć przez Ewę oceniam bardzo dobrze. Już od pierwszych zajęć Ewa dała się poznać jako osoba o wielkiej wiedzy, spokoju i empatii. Sama jej postać zachęca do praktykowania i dalszego zgłębiania się w tajemnice mindfulnessu. Bardzo podobał mi się dobór praktyk, po kolei spokojnie, a nie wszystko na raz. I to, że każda praktyka jest wprowadzana na zajęciach.
Moją jedyną uwagą jest to, że kurs mógłby trwać dłużej, mam wrażenie, że dopiero po tych ośmiu tygodniach zaczynam powoli rozumieć o co w tym chodzi i chętnie pochodziłabym jeszcze trochę, aby jeszcze więcej się nauczyć.
Sierpień, 2020 roku