10-11 października 2020: Moja żywotność

Żywotność jest stanem obecności i reaktywności na to, co jest „tu i teraz”. To chwile, w których pozostajemy w kontakcie z czuciem i uczuciami, które jak impulsy przepływają przez nasze ciała, poruszają nasze mięśnie, ukazują się w wyrazie naszych twarzy, w postawie ciała, w spontanicznym ruchu i dźwięku.

Żywotność daje przyjemność, poczucie adekwatności, kompletności i dobrostanu.

Czemu nie sięgamy po swoją żywotność skoro jest taka dobra? Często w wyniku zakazów w rodzaju „to nie wypada”, „siedź spokojnie” czy „bądź cicho”. Nierzadko łączy się z przestrachem, że naszą energią możemy zaszkodzić otoczeniu. Zawsze łączy się z zatrzymanymi uczuciami, na które nie było lub cały czas nie ma przyzwolenia, uczucia, które zostały zamrożone w napięciach mięśniowych i spłyconym oddechu. Usztywnione, niedotlenione ciało nie może reagować w pełni swoich możliwości energetycznych, żyjemy tylko cząsteczką naszych sił witalnych, dużo z nich tracąc na powstrzymywaniu swoich reakcji i utrzymywaniu pozornie bezpiecznej fasady. Co się stanie jeśli poruszymy ciało, pogłębimy oddech, dopuścimy impuls? Jakiego siebie spotkamy? Zezłoszczonego, zalęknionego, smutnego, a może spragnionego zabawy, głodnego kontaktu?

Zróbmy sobie przestrzeń na więcej siebie w sobie. Zaprośmy do kontaktu to, co schowane w nas i niepewne, po to by uwolnić energię i pozwolić naszej żywotności, by na dobre rozgościła się w naszym życiu.