Jestem bardzo zadowolona z odbytego kursu, pomimo pewnych lęków, które pojawiały się podczas wnikliwego przyglądania się swojemu ciału, swoim myślom i emocjom. Mam głębokie przekonanie, że poznałam skuteczne narzędzia, po które będę mogła sięgać w przyszłości, przede wszystkim aby zadbać o siebie i chronić się w sytuacjach trudnych.

Przez cały kurs trudność sprawiała mi praktyka siedząca. Pozycja siedząca powodowała u mnie przesadną koncentrację na postawie, a w konsekwencji napięcie i ból pleców. Za każdym razem, kiedy przypadał dzień medytacji siedzącej, podchodziłam do praktyki z niechęcią.

Włączenie praktyki do codziennego biegu życia uregulowało mój rytm dnia. Spowodowało, że zaczęłam wstawać o regularnych porach i kłaść się odpowiednio wcześnie, aby w każdy poranek o wczesnej godzinie wstać i podjąć praktykę wypoczęta. Włączenie praktyki do „kalendarza” sprawiło, że przyjrzałam się uważniej moim codziennym zajęciom i sposobom spędzania czasu po to, aby zaplanować czas na praktykę. Dzięki temu teraz świadomiej dokonuję wyborów, jak wykorzystuję czas i zwracam uwagę, aby codziennie „odpoczywać”, co więcej – z dala od bodźców (= poświęcić czas na kontakt ze sobą) – podczas praktyki lub poza nią.

Chciałabym kontynuować praktykę, bo mam świadomość, że obecnie żyję w dużym napięciu i bardzo zależy mi, aby zadbać o siebie i zminimalizować dolegliwości, które odczuwam na skutek przewlekłego stresu. Szczególnie przypadła mi do gustu mindful joga. Myślę, że po kursie chciałabym ją kontynuować i rozwijać. Równocześnie spróbuję nie zmieniać mojego rytmu dnia i kontynuować poranną praktykę – jeszcze nie zdecydowałam czy to będzie tylko bodyscan na zmianę z jogą, czy jakaś inna medytacja.

Chciałabym – tak jak w trakcie kursu – czerpać radość z uważnej obserwacji przyrody podczas spacerów w plenerze oraz uważnego przygotowywania i jedzenia posiłków. Już teraz gotowanie i jedzenie sprawia mi dużo więcej przyjemności, niż przed odbyciem kursu.

Prowadzącą oceniam bardzo pozytywnie. Przez cały kurs obserwowałam z jaką uważnością wysłuchuje uczestników. Jednocześnie cechowała ją ogromna łagodność i troska. Stworzyła bardzo „bezpieczne” w mojej ocenie środowisko do przeżywania skutków grupowej i indywidualnej praktyki w trakcie kursu. Na zajęcia chodziłam z ogromną chęcią i zaangażowaniem.

Chciałabym w przyszłości otrzymywać „newsletter” Kliniki Stresu, aby być na bieżąco z wydarzeniami, które mogą mnie zainteresować. Chętnie poczytałabym/posłuchałabym relacji po odbytych przez Ewę kursach doszkalających/spotkaniach z dziedziny mindfulness.

Grudzień 2017