O mindfulness czytałam wiele lat wcześniej i wiedziałam czego się spodziewać. Przyszłam tu powodowana chęcią znalezienia większego spokoju i skupienia, nieco obawiając się jak wytrzymam długie nic nierobienie J Bardzo wyciszające zajęcia w grupie stanowiły miłą odmianę od codziennego zabiegania. Trudniej było mi tylko co dzień mobilizować się do praktyki w domu. Zdecydowanie lepiej ćwiczyło się na początku w grupie… Znalezienie zaś tej właściwej chwili na medytację, przy wielu innych sprawach i czynnościach czasem nie wychodziło. Wymaga to po prostu zmiany nawyków a nawet stylu życia. Trzeba z czegoś zrezygnować, żeby wygospodarować czas na regularne praktyki MBSR.  Po kilku tygodniach jednak zauważyłam jak ważne zrobiły się dla mnie medytacje. Nagle stały się czymś naturalnym, jak posiłek i mycie. Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez choćby krótkiej medytacji.

Nie mam już takiego ciśnienia na zrobienie tylu rzeczy. Zdecydowanie bardziej dostrzegam ,,being’’ niż ,,doing’’, zaś świadomość bycia tu i teraz bardzo wiele ułatwia i ustawia priorytety.

,,Nie możesz powstrzymać fal ale możesz nauczyć się na nich surfować’’. (Kabat-Zinn) Te słowa najbardziej mnie motywują. Mam wrażenie że praktyka uważności znacznie poprawiła mi jakość codziennego życia. Nie wyobrażam sobie teraz bym miała zaprzestać tego czego się nauczyłam.

Bardzo dobrze pracowało mi się z Ewą. Jej spokój i opanowanie są zdecydowanie wartością dodaną do wszystkich praktyk. Ewa jest wiarygodna w tym co robi i daje grupie poczucie komfortu.

Kurs MBSR polecam tym wszystkim, którzy mają świadomość, że otacza ich chaos, stracili kontrolę i pędzą gdzieś niepotrzebnie. Wspaniały czas na zatrzymanie i głębszą refleksję nad sobą.

Listopad 2017